Jak co roku, w nocy z 17 na 18 listopada maksimum swojej aktywności osiąga rój meteorów o nazwie Leonidy. Ten wybiegający z konstelacji Lwa (łac. Leo) strumień kosmicznej materii pozostawiony w przestrzeni przez kometę 55P/Tempel-Tuttle co kilkanaście lat wybucha ogromną liczbą zjawisk. W tym roku astronomowie nie spodziewają się takiej wzmożonej aktywności. Przewidywanych jest około 15 meteorów na godzinę. Warto jednak poświęcić czas wspomnianej nocy na obserwacje, ponieważ Leonidy są bardzo nieregularne i potrafią zaskoczyć.
Radiant roju, czyli gwiazdozbiór Lwa, wzejdzie późnym wieczorem, po godzinie 22:00. Wtedy można zaczynać wypatrywanie meteorów. Blisko radiantu świeci jasny Jowisz. Na pewno go nie przegapimy nad wschodnim horyzontem. Po godzinie 2:00 na niebie pojawi się Księżyc, jednak będzie on wtedy w fazie wąskiego sierpa i nie powinien przeszkodzić nam w obserwacjach.
Obserwacje najlepiej prowadzić z dala od wszelkich źródeł sztucznego światła. Wtedy mamy szansę na zobaczenie największej ilości meteorów. Ta mapa pomoże nam w odnalezieniu odpowiedniego miejsca.


