Tak jak obiecałem, zaczynam relację z wyprawy na całkowite zaćmienie Słońca 20 marca 2015 do krainy niedźwiedzi polarnych — Svalbardu 🙂 Niestety wczorajsza zorza polarna mnie ominęła, nie było kiedy wyjechać za Kraków ze względu na przedwyjazdowe zakupy, ale dzięki Waszym zdjęciom na Facebooku mogłem nacieszyć oko tym pięknym widokiem 🙂 szczerze — siła tej zorzy była niesamowita i chyba nieprędko się powtórzy! Wracając do wyprawy, podróż z Krakowa przez Oslo minęła bez większych komplikacji. Można jednak doznać niezłego szoku, wychodząc tu z terminala prosto w ciemność, wichurę i kilkunastostopniowy mróz. Na razie czuję się, jak na końcu świata, który zamierzam trochę oswoić jutro przy zwiedzaniu miasta Longyearbyen. Na szczęście już zauważyłem, że jest tu sporo takich astro-świrów, jak ja, więc powinienem się niedługo poczuć jak w domu 😉 Pogoda niestety na razie pochmurna, ale wierzę mocno, że aktualne prognozy kilku dużych portali pogodowych się sprawdzą i w piątek będzie na co popatrzeć. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję za zdjęcia zorzy, są niesamowite! 🙂



