Wielka koniunkcja Wenus i Jowisza

27 sierpnia 2016 roku dojdzie do ekstremalnie bliskiego złączenia Wenus i Jowisza. Te 2 najjaśniejsze planety na ziemskim niebie miną się w odległości zaledwie 1/4 średnicy kątowej Księżyca! Tak ciasnej koniunkcji między tymi obiektami nie było od 2 lat. Zjawisko, choć spektakularne, będzie jednak dość trudnym w obserwacji ze względu na położenie planet na polskim nieboskłonie.

Szansa na zobaczenie tego złączenia będzie tylko jedna. Już jeden dzień przed i po 27 sierpnia zmienią układ planet diametralnie w sensie ich odległości od siebie. Aby zatem nie przegapić zjawiska, trzeba znaleźć sobie odpowiedni punkt obserwacyjny. Planety znajdą się bardzo nisko nad zachodnim horyzontem, dlatego koniecznie należy zwrócić uwagę na to, aby mieć na tę stronę świata dobry widok. Oznacza to, że szukamy miejsca, skąd na zachodzie nie będzie drzew, ani budynków. Nie może to być również miejsce w obniżeniu w stosunku do horyzontu. Najlepiej, gdyby było to wzniesienie lub balkon na wysokim piętrze.

Kolejnym utrudnieniem będzie pora wystapienia zjawiska. Obie planety są aktualnie bardzo blisko Słońca, a nachylenie płaszczyzn ich orbit względem nachylenia osi naszej planety dodatkowo powoduje, że obiekty zachodzą szybko po zachodzie Słońca. Innymi słowy – trzeba się spieszyć z odnalezieniem planet na jasnym jeszcze niebie tuż po tym, jak Słońce schowa się pod horyzont. Nastąpi to około 19:30. Około 20 minut po zachodzie naszej gwiazdy można próbować odszukać jasną Wenus nisko nad zachodnim horyzontem. Jowisz będzie trudniejszy w odnalezieniu. Najlepiej użyć lornetki. Szukamy ich kilka stopni nad horyzontem. To mniej więcej kilka centymetrów na linijce, którą trzymalibyśmy na wyciągniętej przed siebie ręce. Obie planety znajdą się w obrębie pola widzenia sprzętu. Będą tak blisko siebie, że nawet teleskopy z silnym powiększeniem wciąż powinny pokazać obiekty naraz w polu widzenia okularu.

Im szybciej znajdziemy planety, tym lepiej. Już po około 20 minutach od pierwszego możliwego do obserwacji momentu, planety schowają się pod horyzont. Ciekawostką jest fakt, że wtedy nadal będą się do siebie zbliżać, czego juz niestety z Polski nie zobaczymy. Największe zbliżenie nastąpi około 00:45 polskiego czasu. Separacja między planetami wyniesie wtedy około 4 minuty kątowe (czyli 3 razy bliżej, niż widok z Polski!).

Źr. grafiki: Stellarium

Facebooktwittergoogle_plusmailby feather