Wenus wie­czo­rem, Wenus rano

Nie­zwy­kła sytu­acja ma aktu­al­nie miej­sce na wie­czor­nym i poran­nym nie­bie. Wenus — naj­ja­śniej­sza pla­ne­ta widocz­na z Zie­mi jest widocz­na przez naj­bliż­sze dni zarów­no po zacho­dzie, jak i przed wscho­dem Słoń­ca. Kolej­na taka oka­zja na obser­wa­cje Wenus po zmierz­chu o świ­cie wystą­pi dopie­ro w 2025 roku.

Pla­ne­ta Wenus w nor­mal­ny­ch oko­licz­no­ścia­ch obser­wo­wal­na jest albo wie­czo­rem, albo rano. Wyni­ka to z fak­tu, że znaj­du­je się ona albo po wschod­niej albo po zachod­niej stro­nie Słoń­ca. Dla­te­go też Wenus zacho­dzi póź­niej, niż nasza gwiaz­da (widocz­no­ść wie­czor­na) lub zanim Słoń­ce wzej­dzie (widocz­no­ść wschod­nia).

Wenus wieczorem i rano 18/19 marca 2017 (źr. Stellarium)
Wenus wie­czo­rem i rano 1819 mar­ca 2017 (źr. Stel­la­rium)

Z racji fak­tu, że Wenus znaj­du­je się na bliż­szej orbi­cie sło­necz­nej, niż Zie­mia, cza­sa­mi prze­cho­dzi ona w pobli­żu Słoń­ca na ziem­skim nie­bie (tzw. koniunk­cja). Dzie­je się tak wte­dy, gdy pla­ne­ta znaj­du­je się w oko­li­ca­ch linii Zie­mia-Słoń­ce — mię­dzy nimi lub po prze­ciw­nej stro­nie naszej gwiaz­dy. Płasz­czy­zny orbit pla­net w Ukła­dzie Sło­necz­nym nie są rów­no­le­głe. Dla­te­go nawet, gdy Wenus teo­re­tycz­nie powin­na prze­cho­dzić na tle tar­czy Słoń­ca lub cho­wać się za nią w cza­sie koniunk­cji, w rze­czy­wi­sto­ści mija ona naszą gwiaz­dę poza jej dys­kiem. Gdy doda­my do tego korzyst­ne nachy­le­nie płasz­czy­zny obser­wa­to­ra z ukła­dem ciał w prze­strze­ni, dosta­je­my szan­sę na dostrze­że­nie Wenus zarów­no tuż po zacho­dzie, jak i tuż przed wscho­dem Słoń­ca w okre­sie nie­da­le­kim koniunk­cji.

Wie­czor­no-poran­ną Wenus może­my obser­wo­wać do 24 mar­ca. Potem pla­ne­ta znik­nie z wie­czor­ne­go nie­ba i nastą­pi okres coraz lep­szej jej widocz­no­ści nad ranem. Aby wyko­rzy­stać aktu­al­ną szan­sę na cie­ka­we obser­wa­cje, musi­my zapew­nić sobie dosko­na­ły widok na zachod­ni i wschod­ni hory­zont. Wenus będzie znaj­do­wać się bar­dzo nisko nad nim, więc nie mogą nam prze­szka­dzać żad­ne budyn­ki, czy drze­wa.

Wie­czor­ną Wenus znaj­dzie­my nie­dłu­go po zacho­dzie Słoń­ca, w oko­li­ca­ch godzi­ny 18:00. Naj­le­piej ocze­ki­wać na odpo­wied­nie pociem­nie­nie nie­ba, aby pla­ne­ta uka­za­ła swój bla­sk, zanim scho­wa się za horyzont.Podobną meto­dę sto­su­je­my w przy­pad­ku poran­nej Wenus. Oko­ło godzi­ny 5:00 cze­ka­my, aż wzej­dzie nad wschod­ni hory­zont, zanim zro­bi się zbyt jasno.

Wenus jest bar­dzo jasnym obiek­tem i nie spo­sób jej pomy­lić z innym obiek­tem. Obser­wa­cje będą jed­nak trud­ne ze wzglę­du na to, że pla­ne­ta będzie widocz­na bar­dzo nie­dłu­go po zacho­dzie i przed wscho­dem Słoń­ca, co ozna­cza jasne tło nie­ba. Trud­ne nie ozna­cza nie­moż­li­we i jeśli pogo­da dopi­sze, na pew­no uda Wam się dostrzec Wenus.

Facebooktwittergoogle_plusmailby feather