• Archiwum kategorii Inne
  • Kwiet­nio­we prze­lo­ty Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej ISS nad Polską

    Przed nami kolej­ny okres wie­czor­nej widocz­no­ści naj­ja­śniej­sze­go sztucz­ne­go obiek­tu na ziem­skiej orbi­cie, czy­li Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej ISS. Sta­cja będzie prze­la­ty­wać nad Pol­ską codzien­nie do oko­ło 19 kwiet­nia. Gdzie i o któ­rej godzi­nie wypa­try­wać ISS? Moż­na samo­dziel­nie wyzna­czyć momen­ty prze­lo­tu, zapo­zna­jąc się z tym Porad­ni­kiem lub śle­dzić na bie­żą­co mój fan­pa­ge na Face­bo­oku, gdzie będę umiesz­czał infor­ma­cje o cie­ka­wych przelotach.

    ISS (źr. NASA​.gov)

  • Nowe zja­wi­sko na Słońcu!

    Aktu­ali­za­cja: Oczy­wi­ście ten wpis to Pri­ma Apri­li­so­wy żart, co zapew­ne więk­szość z Was od razu zauwa­ży­ła! 😉 mam jed­nak nadzie­ję, że uda­ło mi się wkrę­cić choć kil­ka osób, bo o to prze­cież cho­dzi 1 kwiet­nia 🙂 gra­tu­lu­ję kre­atyw­no­ści tym, któ­rzy zosta­wi­li w komen­ta­rzach na Face­bo­oku pro­po­zy­cje nazwy zja­wi­ska i mogę tyl­ko żało­wać, że to wszyst­ko nie jest praw­dą 🙂 ale kto wie, może kiedyś.. 😉

    ————–

    Co praw­da dzień na to jest dość ryzy­kow­ny, bo mamy 1 kwiet­nia, ale spie­szę z pil­ną infor­ma­cją! Otóż muszę się pochwa­lić moim wkła­dem w roz­wój nauki i popro­sić Was jed­no­cze­śnie o doło­że­nie swo­jej cegieł­ki do tego odkrycia!

    Jak pamię­ta­cie, nie­ca­łe 2 tygo­dnie temu doszło do cał­ko­wi­te­go zaćmie­nia Słoń­ca na Sval­bar­dzie na kole pod­bie­gu­no­wym. Zdję­cia, któ­re wte­dy zro­bi­łem mogli­ście i może­cie oglą­dać w gale­rii. Przy obrób­ce zdjęć zauwa­ży­łem, że ist­nie­je poten­cjal­na zależ­ność mię­dzy różo­wy­mi wybu­cha­mi pla­zmy wodo­ru po lewej stro­nie tar­czy sło­necz­nej (tzw. pro­tu­be­ran­cja­mi) a pętla­mi pla­zmy koro­nal­nej w lokal­nych bie­gu­nach pola magne­tycz­ne­go widocz­ny­mi jako małe zawi­ja­ski po prze­ciw­le­głej, pra­wej stro­nie Słoń­ca. Zja­wi­ska te są wyraź­nie syme­trycz­ne, patrząc przez śro­dek Słoń­ca. Wysła­łem moje obser­wa­cje do Mię­dzy­na­ro­do­wej Unii Astro­no­micz­nej (MUA/IAU) i po 10 dniach otrzy­ma­łem od nich odpowiedź!
    Jest oczy­wi­ście mnó­stwo innych zdjęć nie tyl­ko z zaćmień, ale też z róż­nych dni z orbi­tal­nych labo­ra­to­riów sło­necz­nych, któ­re moje spo­strze­że­nie potwier­dzi­ły. Wkrót­ce zaczną się bada­nia przy­czyn wystę­po­wa­nia tego feno­me­nu, ale już teraz MUA chce uho­no­ro­wać mnie nazwa­niem tego zja­wi­ska (tej zależ­no­ści) w wybra­ny prze­ze mnie spo­sób! Potem opu­bli­ku­ją tę infor­ma­cję na swo­jej stro­nie. Nawet nie wie­cie, jak jestem podekscytowany!

    Ale woda sodo­wa nie ude­rzy­ła mi do gło­wy 😉 i chciał­bym ten suk­ces podzie­lić z kimś z Was, kto pod­po­wie mi, jak mogło­by się nazy­wać odkry­te prze­ze mnie zja­wi­sko! Pisz­cie w komen­ta­rzach pod tym arty­ku­łem i na Face­bo­oku swo­je pro­po­zy­cje, a ja wybio­rę taką, któ­ra naj­bar­dziej przy­pad­nie mi do gustu 🙂 Mamy na to 2 tygo­dnie, czas start!

    odkrycie_na_sloncu_small


  • Sval­bard 2015 — wypra­wa na cał­ko­wi­te zaćmie­nie Słoń­ca — dzień 3 (dzień zaćmienia)

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    Sta­ło się, cień Księ­ży­ca okrył i tak już skost­nia­łą od mro­zu kra­inę niedź­wie­dzi polar­nych. Dziś wszy­scy miesz­kań­cy Sval­bar­du i przy­by­li tu podróż­ni­cy zoba­czy­li cał­ko­wi­te zaćmie­nie Słoń­ca! A zoba­czy­li je mię­dzy inny­mi dzię­ki prze­pięk­nej pogo­dzie, któ­ra dopi­su­je tu nie­mal codzien­nie. To nie­ty­po­we dla tego miej­sca, dla­te­go tym bar­dziej trze­ba doce­nić jakąś siłę wyż­szą, któ­ra naj­pierw roz­go­ni­ła chmu­ry, a potem zafun­do­wa­ła tu spek­takl, któ­re­go nie zapo­mni się do koń­ca życia. Poni­żej załą­czam gale­rię z sekwen­cją zdjęć z prze­bie­gu zaćmie­nia. Chciał­bym, żeby każ­dy z Was, każ­dy czło­wiek na Zie­mi miał kie­dyś oka­zję zoba­czyć to zja­wi­sko. Widok zie­ją­ce­go zło­wro­gą pięk­no­ścią wiel­kie­go czar­ne­go dys­ku na nie­bie z deli­kat­ną otocz­ką świe­tli­stej koro­ny sło­necz­nej jest tak odre­al­nio­ny i pięk­ny, że czło­wiek zasta­na­wia się, czy widzi to napraw­dę i czy nie zna­lazł się w jakimś sur­re­ali­stycz­nym śnie! Poza tym gra świa­teł na zie­mi, cie­nie, sza­re spłasz­czo­ne kra­jo­bra­zy, cisza przy­ro­dy i zachwyt ludzi połą­czo­ny ze stra­chem — tego nawet nie moż­na sobie wcze­śniej wyobra­zić… Ten dzień był jak pre­zent na gwiazd­kę dla małe­go dziec­ka, któ­re wła­śnie dosta­ło wszyst­ko, o czym marzyło 🙂

    zacmienie_banner
    Gale­ria

    totality_01

    totality_02

    totality_03


  • Sval­bard 2015 – wypra­wa na cał­ko­wi­te zaćmie­nie Słoń­ca – dzień 2

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    Pró­ba gene­ral­na roze­zna­nia oko­li­cy zakoń­czo­na pomyśl­nie. Dodat­ko­wo, cie­ka­we wykła­dy na uni­wer­sy­te­cie UNIS uzu­peł­ni­ły atmos­fe­rę ocze­ki­wa­nia na to zja­wi­sko. Pre­lek­cji słu­cha­ło ponad 1500 osób. Wra­ca­jąc do reko­ne­san­su oko­li­cy, dzię­ki kil­ku pomoc­nym gra­fi­kom uzbro­iłem się w wie­dzę, gdzie nie prze­by­wać pod­czas zaćmie­nia, żeby je zoba­czyć. Mia­stecz­ko oto­czo­ne jest wyso­ki­mi góra­mi i trze­ba się z nie­go wydo­stać, żeby ska­ły nie prze­sła­nia­ły Słoń­ca pod­czas 2 godzin spek­ta­klu. Co praw­da doli­na z naj­lep­szy­mi miej­sców­ka­mi na obser­wa­cje jest już na gra­ni­cy stre­fy bez­piecz­nej od niedź­wie­dzi polar­nych, ale będzie tam według mojej wie­dzy wiel­ki tłum ludzi. Mam nadzie­ję, że bia­łe misie będą trzy­mać się wte­dy z dale­ka 🙂 Tym­cza­sem pora się zre­ge­ne­ro­wać snem. Jest tu teraz ponoć mała zorza, ale nie­bo jakoś tak prze­snu­te cir­ru­sa­mi i szan­se z mia­sta małe na zoba­cze­nie. A zegar tyka, już tyl­ko 10 godzin… 🙂 Życzę Wam powo­dze­nia w obser­wa­cjach! Pogo­da w Pol­sce chy­ba dopisuje 🙂

    kolaz1

    kolaz4

    kolaz5


  • Sval­bard 2015 — wypra­wa na cał­ko­wi­te zaćmie­nie Słoń­ca — dzień 1.5

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    Ten dzień nie skoń­czył się tak zwy­czaj­nie, jak już pra­wie miał. Żało­wa­łem tro­chę, że omi­nę­ła mnie wczo­raj­sza zorza polar­na nad Pol­ską. Jesz­cze bar­dziej żało­wa­łem, że omi­ja mnie zorza nad Ark­ty­ką, bo wskaź­ni­ki wska­zy­wa­ły, że cią­gle jest magne­tycz­na burza w jonos­fe­rze, a nad Lon­gy­ear­by­en chmu­ry… O pół­no­cy grzecz­nie wsko­czy­łem do łóż­ka i nasta­wi­łem budzik na 4 rano z nadzie­ją, że może się roz­po­go­dzi i będzie jesz­cze coś widać. Ostat­nie spoj­rze­nie za okno przed spa­niem i… nad wiel­ką górą zasła­nia­ją­cą pół nie­ba chy­ba świe­ci gwiaz­da! Dłuż­sza chwi­la wpa­try­wa­nia się w nie­bo i… jakieś nie­wy­raź­ne smu­gi… czyż­by to..? Zda­je się, że pobi­łem rekord świa­ta w szyb­ko­ści ubie­ra­nia się, zła­pa­łem apa­rat i… oto zapis obser­wa­cji mojej pierw­szej zorzy polar­nej w życiu! To był cudow­ny spek­takl, brak słów po prostu 🙂

    Galeria
    Gale­ria