• Złą­cze­nie Księ­ży­ca, Mar­sa i Spi­ki

    W poło­wie nocy z 22 na 23 stycz­nia na nie­bie poja­wi się cie­ka­wy trój­kąt, któ­re­go wierz­choł­ki stwo­rzą Księ­życ, Mars oraz Spi­ka — naj­ja­śniej­sza gwiaz­da w kon­ste­la­cji Pan­ny. Dzie­lić je będzie od sie­bie ok. 5 stop­ni. Będzie to więc dość bli­skie zbli­że­nie. Złą­cze­nia wypa­try­wać moż­na od ok. pół­no­cy, począt­ko­wo bar­dzo nisko nad połu­dnio­wo-wschod­nim hory­zon­tem, do same­go rana.

    Księżyc, Mars i Spika 23.01.2014

    Złą­cze­nie Księ­ży­ca, Mar­sa i Spi­ki 23.01.2014 ok. godz. 1:30 (źr. Stel­la­rium)

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Moż­li­wy desz­cz mete­orów zwią­za­ny­ch z kome­tą C/2012 S1 ISON

    Kome­ta C/2012 S1 ISON jest już tyl­ko wspo­mnie­niem. Jest jed­nak nie­wiel­ka szan­sa, że przy­po­mni nam ona jesz­cze o sobie w okre­sie od 10 stycz­nia przez kil­ka kolej­ny­ch dni. Jak? Otóż w mate­riał pyło­wy pozo­sta­wio­ny na prze­ło­mie paź­dzier­ni­ka i listo­pa­da 2013 na orbi­cie przez kome­tę wej­dzie Zie­mia. Jeśli w pozo­sta­ło­ścia­ch war­ko­cza ISON znaj­du­ją się jakieś więk­sze czą­stecz­ki, moż­li­we, że zoba­czy­my, jak pło­ną w ziem­skiej atmos­fe­rze w posta­ci zja­wi­ska mete­oru. Nikt nie wie na pew­no, co będzie się dzia­ło. Dla­te­go cier­pli­wy­ch obser­wa­to­rów zachę­cam do noc­ne­go czu­wa­nia oraz śle­dze­nia mediów w ocze­ki­wa­niu na ofi­cjal­ne wia­do­mo­ści.

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Prze­lo­ty Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej ISS

    Sty­czeń to czas powro­tu Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej ISS nad pol­skie nie­bo. Począw­szy od 10 dnia mie­sią­ca przez 2 tygo­dnie będzie­my mie­li oka­zję ją podzi­wiać. Wszyst­kie prze­lo­ty będą mia­ły miej­sce nad ranem. Sta­cję może­my obser­wo­wać dzię­ki temu, że odbi­ja ona świa­tło sło­necz­ne, któ­re­go czę­ść pada na zie­mię. ISS to bar­dzo jasny obiekt przy­po­mi­na­ją­cy poru­sza­ją­cą się gwiaz­dę i nie będzie­my mie­li pro­ble­mu z zauwa­że­niem jej na nie­bie. Typo­wy prze­lot trwa kil­ka minut. Na niż­szy­ch wyso­ko­ścia­ch nad hory­zon­tem, sta­cja wyda­je się poru­szać wol­no, jed­nak im bli­żej zeni­tu, tym jej ruch na nie­bo­skło­nie jest szyb­szy. Naj­więk­szą jasno­ść ISS osią­ga na naj­więk­szej wyso­ko­ści w trak­cie dane­go prze­lo­tu.

    Poniż­sza tabe­la przed­sta­wia czas, mak­sy­mal­ną jasno­ść oraz kie­ru­nek prze­lo­tu sta­cji dla każ­de­go zda­rze­nia. Naj­cie­kaw­sze prze­lo­ty zazna­czo­ne są pogru­bio­ną, pochy­lo­ną czcion­ką. Oto, jak czy­tać dane w tabe­li:

    - godzi­na poda­na jest orien­ta­cyj­nie, obser­wa­cję nale­ży zacząć ok 2 minu­ty wcze­śniej, aby nie prze­ga­pić poja­wie­nia się ISS

    - mak­sy­mal­na jasno­ść poda­na jest w jed­nost­ka­ch magni­tu­do”. War­to­ści jasno­ści w tej ska­li przyj­mu­ją znak zarów­no dodat­ni, jak i ujem­ny. Im mniej­sza war­to­ść, tym jaśniej­szy obiekt. Ozna­cza to, że np. obiekt o jasno­ści -1.7 mag jest jaśniej­szy od obiek­tu -0.3 mag, a ten z kolei jest jaśniej­szy od obiek­tu 1.5 mag. Uwa­ga: dane są obli­czo­ne dla mia­sta Łódź. Jasno­ść sta­cji będzie tym mniej­sza, im dalej od cen­trum Pol­ski, jed­nak nie prze­szko­dzi to w obser­wa­cji. ISS będzie w całym kra­ju jasnym obiek­tem.

    - kie­ru­nek prze­lo­tu poda­je po kolei stro­ny świa­ta, któ­rę­dy prze­le­ci ISS. Np. SW-S-E ozna­cza, że sta­cja poja­wi się naj­pierw na połu­dnio­wym zacho­dzie, prze­le­ci następ­nie w stro­nę połu­dnia, a potem wscho­du. Nale­ży zatem usta­wić się w tym przy­pad­ku w stro­nę połu­dnio­we­go-zacho­du i wyszu­ki­wać sta­cji, omia­ta­jąc wzro­kiem nie­bo od hory­zon­tu po zenit. Tabe­la nie poda­je wyso­ko­ści nad hory­zon­tem, gdyż są one róż­ne dla róż­ny­ch prze­lo­tów. Dodat­ko­wo, w róż­ny­ch miej­sca­ch kra­ju będą się one rów­nież róż­nić. Np. w Szcze­ci­nie pozy­cja sta­cji będzie prze­su­nię­ta w stro­nę połu­dnio­we­go-wscho­du, a w Rze­szo­wie — w stro­nę pół­noc­ne­go zacho­du. Tabe­la poda­je pozy­cje dla Łodzi, jed­nak obser­wa­cja w inny­ch miej­sca­ch nie będzie się róż­nić, ponie­waż kie­run­ki świa­ta, któ­rę­dy prze­le­ci ISS zosta­ną te same, zmie­nią się jedy­nie wyso­ko­ści nad hory­zon­tem. Wyjąt­kiem jest zenit, gdzie wspo­mnia­ne prze­su­nię­cie spo­wo­du­je odchy­le­nie od zeni­tu.

    - uwa­ga o wyj­ściu z cie­nia Zie­mi ozna­cza, że sta­cja poja­wi się nagle na nie­bie i będzie od razu bar­dzo jasna. Sta­nie się tak dla­te­go, że ISS wyło­ni się zza cie­nia, jaki rzu­ca Zie­mia w prze­strze­ni kosmicz­nej. Uwa­ga poda­je rów­nież jasno­ść ISS w momen­cie jej poja­wie­nia się na nie­bie. Te prze­lo­ty są wyjąt­ko­wo spek­ta­ku­lar­ne.

    Następ­ny okres widocz­no­ści ISS przy­pa­da w lutym.

    Powo­dze­nia w obser­wa­cja­ch!

    Data Godzi­na Max. jasno­ść (mag) Kie­ru­nek prze­lo­tu Uwa­gi
    10.01.2014 07:00 -0.5 SW-S-E
    11.01.2014 06:11 0.0 SW-S-E
    12.01.2014 06:59 -1.2 SW-S-E
    13.01.2014 06:12 -1 SW-S-E
    14.01.2014 05:27 -0.7 S-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -0.6 mag
    14.01.2014 07:01 -1.5 W-Zenit-E
    15.01.2014 06:14 -1.5 W-Zenit-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy 0.3 mag
    16.01.2014 05:28 -1.4 S-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -1.4 mag
    16.01.2014 07:02 -1.5 W-Zenit-E
    17.01.2014 06:15 -1.6 W-Zenit-E
    18.01.2014 05:29 -1.7 Zenit-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -1.7 mag
    18.01.2014 07:04 -1.4 W-Zenit-E
    19.01.2014 06:16 -1.6 W-Zenit-E
    20.01.2014 05:30 -1.7 Zenit-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -1.7 mag
    20.01.2014 07:05 -0.7 W-S-SE
    21.01.2014 04:45 -0.3 E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -0.3 mag
    21.01.2014 06:18 -1.3 W-S-SE
    22.01.2014 05:32 -1.5 Zenit-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -1.5 mag
    23.01.2014 04:46 -0.3 E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -0.3 mag
    23.01.2014 06:19 -0.5 W-S-SE
    24.01.2014 05:33 -1.1 SW-S-E wyj­ście z cie­nia Zie­mi przy -1.0 mag
    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Gigan­tycz­ne pla­my na Słoń­cu

    Uwa­ga! Obser­wa­cje Słoń­ca są nie­bez­piecz­ne i mogą uszko­dzić Twój wzrok! Nigdy nie patrz na Słoń­ce bez uży­cia odpo­wied­ni­ch fil­trów lub inny­ch zabez­pie­czeń! Nie odpo­wia­dam za nie­pra­wi­dło­we i nie­wy­star­cza­ją­ce przy­go­to­wa­nie się do obser­wa­cji Słoń­ca.

    Nie­daw­no na widocz­nej z Zie­mi czę­ści tar­czy sło­necz­nej poja­wi­ła się pokaź­na gru­pa plam ozna­czo­na sym­bo­lem AR1944 i będzie widocz­na przez naj­bliż­sze dni. Jest to naj­więk­sza od lat for­ma­cja tych struk­tur na Słoń­cu. Naj­więk­sza z plam ma roz­miar 3-krot­nie więk­szy od Zie­mi! Jest tak wiel­ka, że widać ją nawet bez uży­cia opty­ki powięk­sza­ją­cej obraz. Poniż­sze zdję­cie wyko­na­łem apa­ra­tem Canon 450D z obiek­ty­wem Canon 55250mm IS II przy ogni­sko­wej 250mm (efek­tyw­nie 400mm) z fil­trem folio­wym, tzw. Baade­rem. Widać na nim tą fan­ta­stycz­ną gru­pę plam.

    Największe od lat plamy na Słońcu, 06.01.2014 11:51, ISO 400, Ekspozycja 1/2500s, Apertura 5.6, Ogniskowa 250mm (efektywna 400mm)
    AR1944 — naj­więk­sze od lat pla­my na Słoń­cu, 06.01.2014 11:51, ISO 400, fil­tra Baade­ra, Eks­po­zy­cja 1/​2500s, Aper­tu­ra 5.6, Ogni­sko­wa 250mm (efek­tyw­na 400mm)

    Jak same­mu zoba­czyć pla­my? Popu­lar­ne meto­dy — pły­ta CD, szkło spa­wal­ni­cze, przy­dy­mio­ne szkło itp. na pew­no nie są dobrym pomy­słem. Po pierw­sze mogą one prze­pusz­czać pro­mie­nio­wa­nie nie­ko­rzyst­nie wpły­wa­ją­ce na nasz wzrok. Po dru­gie bar­dzo psu­ją one jako­ść obra­zu i moż­li­we, że nie pozwo­lą nam zoba­czyć plam. Może­my spró­bo­wać użyć folii myla­ro­wej. Taka folia jest czę­sto uży­wa­na w koca­ch ter­micz­ny­ch, jakie mamy w aptecz­ka­ch samo­cho­do­wy­ch. War­to jed­nak wybrać się w mia­rę moż­li­wo­ści do skle­pu foto­gra­ficz­ne­go lub astro­no­micz­ne­go i zaku­pić skra­wek folii — fil­tra sło­necz­ne­go. Koszt jest nie­wiel­ki, a jako­ść obra­zu dobra. Folię taką moż­na też nało­żyć (nakle­ić) na obiek­tyw apa­ra­tu i spró­bo­wać sfo­to­gra­fo­wać Słoń­ce. Tu znów uwa­ga — nie patrz­my bez fil­tra przez wizjer apa­ra­tu, aby nie uszko­dzić wzro­ku!

    Jeśli nie dys­po­nu­je­my fil­trem, ale posia­da­my np. lor­net­kę, może­my użyć meto­dy zwa­nej pro­jek­cją oku­la­ro­wą. Jest to rzu­to­wa­nie obra­zu ze sprzę­tu optycz­ne­go na ekran, np. kart­kę papie­ru. Jeśli mamy lor­net­kę, zakryj­my jeden z jej obiek­ty­wów, gdyż będzie nam potrzeb­ny tyl­ko jeden. Popro­śmy kogoś do pomo­cy. Jed­na oso­ba nie­ch usta­wia lor­net­kę w stro­nę Słoń­ca, uwa­ża­jąc, aby nikt nie patrzył wte­dy przez nią. Trze­ba meto­dą prób i błę­dów usta­wiać sprzęt, aby z oku­la­rów lor­net­ki padł snop świa­tła sło­necz­ne­go. Wte­dy wie­my, że Słoń­ce jest w polu widze­nia. War­to zna­leźć punkt opar­cia lor­net­ki, np. para­pet. Obraz pada­ją­cy z oku­la­ru lor­net­ki trze­ba teraz rzu­cić na kart­kę bia­łe­go papie­ru, np. for­ma­tu A4. Przy­su­wa­my kart­kę do oku­la­ru lor­net­ki i odda­la­my powo­li, aby obraz był coraz więk­szy, ale nie za dale­ko, aby nie stra­cić kon­tra­stu. Przy tej czyn­no­ści musi­my rów­nież usta­wić ostro­ść, aby obraz Słoń­ca był wyraź­ny. Będzie­my to widzieć po kra­wę­dzi tar­czy sło­necz­nej na kart­ce, któ­ra musi być ostra. Powin­ni­śmy zoba­czyć pla­my na tar­czy Słoń­ca. War­to jest przy­ciem­nić oto­cze­nie, w któ­rym się znaj­du­je­my, aby obraz był wyraź­niej­szy. Będąc w zamknię­tym pomiesz­cze­niu, zasłoń­my żalu­zje, firan­ki, zosta­wia­jąc tyl­ko prze­świt, gdzie mamy lor­net­kę. Jeśli jeste­śmy na zewną­trz, może­my przy­kryć się kocem i wysta­wić lor­net­kę za nie­go. Kart­kę papie­ru trzy­ma­my pod kocem i mamy dosko­na­łe warun­ki do obser­wa­cji.

    Trze­cią meto­dą, a zara­zem dru­gą meto­dą pro­jek­cji jest zbu­do­wa­nie przy­rzą­du zwa­ne­go came­ra obscu­ra”. Potrze­bu­je­my pudeł­ka tek­tu­ro­we­go. Na jed­nej jego ścian­ce wyci­na­my otwór o śred­ni­cy kil­ku cm. Na otwór ten nakle­ja­my kart­kę gru­be­go papie­ru, naj­le­piej czar­ne­go lub o innej ciem­nej bar­wie. Szpil­ką lub igłą robi­my otwór w kart­ce. Przez ten otwór będzie do pudeł­ka wpa­dać świa­tło Słoń­ca. Prze­ciw­le­głą ścian­kę pudeł­ka wyci­na­my cał­ko­wi­cie, zastę­pu­jąc ją arku­szem bar­dzo cien­kie­go papie­ru, np. bibuł­ki. Może to być też kart­ka zwy­kłe­go papie­ru, któ­rą może­my też nakle­ić na ścia­nie od środ­ka, by jej nie wyci­nać. Będzie to ekran, na któ­ry pad­nie snop świa­tła z otwo­ru, któ­ry zro­bi­li­śmy igłą w ścian­ce naprze­ciw­ko. Resz­ta ścian pudeł­ka musi być zamknię­ta, jeśli sko­rzy­sta­li­śmy z bibu­ły. Jeśli do ekra­nu uży­li­śmy zwy­kłej kart­ki, wytnij­my mały otwór na ścian­ce łączą­cej ścia­nę z ekra­nem i ścia­nę z otwor­kiem po igle. Przez ten otwór będzie­my patrzeć do środ­ka pudeł­ka na ekran. Goto­we! Skie­ruj­my pudeł­ko otwor­kiem po igle w stro­nę Słoń­ca. Na bibuł­ko­wy ekran patrzy­my od zewną­trz pudeł­ka, gdyż jest on na tyle cien­ki, że obraz przez bibu­łę prze­świ­tu­je. Na ekran z kart­ki patrzy­my przez otwór wycię­ty na oczy w ścian­ce mię­dzy ekra­nem i otwor­kiem. Na ekra­nie powi­nien poja­wić się obraz naszej gwiaz­dy. Im cień­szy otwór po igle, tym obraz wyraź­niej­szy. Im więk­sza odle­gło­ść mię­dzy otwor­kiem a ekra­nem, tym obraz będzie więk­szy i może się oka­zać, że Słoń­ce w cało­ści nie zmie­ści się na ekra­nie. War­to, jak w poprzed­niej meto­dzie, zadbać o przy­ciem­nie­nie oto­cze­nia firan­ka­mi, żalu­zja­mi lub kocem. Poeks­pe­ry­men­tuj­my!

    I jesz­cze raz, bar­dzo waż­na rze­cz — uwa­żaj­my na nasz wzrok — już krót­ka bez­po­śred­nia eks­po­zy­cja na świa­tło sło­necz­ne może dopro­wa­dzić do utra­ty wzro­ku!

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Opo­zy­cja Jowi­sza

    5 stycz­nia o godzi­nie 22:11 Jowi­sz — naj­więk­sza pla­ne­ta Ukła­du Sło­necz­ne­go — znaj­dzie się w tzw. opo­zy­cji, czy­li takiej kon­fi­gu­ra­cji w prze­strze­ni, że będzie on dokład­nie po prze­ciw­nej stro­nie Zie­mi, niż Słoń­ce. Ozna­cza to, że warun­ki do jego obser­wa­cji będą naj­lep­sze tego dnia. Jowi­sz wscho­dzi ok. godzi­ny 17:00 i pnie się w górę, aby ok. pół­no­cy zna­leźć się wyso­ko nad połu­dnio­wym hory­zon­tem, a potem oko­ło godzi­ny 7:00 zaj­ść za zachod­ni hory­zont. Na pew­no nie prze­ga­pi­my tej pla­ne­ty świe­cą­cej naj­ja­śniej na nie­bie. Nie­da­le­ko Jowi­sza znaj­du­je się cha­rak­te­ry­stycz­na para jasny­ch gwiazd z gwiaz­do­zbio­ru Bliź­niąt — Kastor i Pol­luks. Poniż­sza gra­fi­ka poka­zu­je ten układ, pozwa­la­jąc łatwo zna­leźć pla­ne­tę.

    Pozycja Jowisza na niebie w czasie opozycji 22:11 05.01.2014

    Pozy­cja Jowi­sza na nie­bie o 22:11 05.01.2014 (źr. Stel­la­rium)

    Posia­da­jąc już nie­wiel­ką lor­net­kę, może­my dostrzec 4 naj­więk­sze księ­ży­ce Jowi­sza, tzw. księ­ży­ce gali­le­uszo­we — Io, Euro­pę, Gani­me­de­sa i Cal­li­sto. W dniu opo­zy­cji wszyst­kie czte­ry będą widocz­ne po tej samej stro­nie pla­ne­ty. Poniż­sza gra­fi­ka poka­zu­je ten układ. War­to lor­net­kę oprzeć o jakiś sta­bil­ny przed­miot, aby drga­nia nie prze­szka­dza­ły nam w obser­wa­cja­ch.

    Księżyce Jowisza w dniu opozycji 05.01.2014

    Układ księ­ży­ców Jowi­sza w dniu opo­zy­cji 05.01.2014 (źr. Stel­la­rium)

    Oczy­wi­ście nie jest tak, że warun­ki do obser­wa­cji Jowi­sza będą dobre tyl­ko 5 stycz­nia. Pla­ne­ta jesz­cze przez wie­le tygo­dni będzie wdzięcz­nym obiek­tem do obser­wa­cji.

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather