• Złączenie Księżyca z Saturnem

    W nocy z 24 na 25 stycznia dojdzie do zbliżenia się Księżyca do Saturna na odległość ok. 5 stopni. Będzie to zatem dość bliskie złączenie. Obiekty wzejdą nad południowo-wschodni horyzont około godziny 2:30 i będą widoczne przez resztę nocy blisko siebie.

    Księżyc i Saturn 25.01.2014 godz. 2:30

    Złączenie Księżyca z Saturnem 25.01.2014 ok. godz. 2:30 (źr. Stellarium)

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Złączenie Księżyca, Marsa i Spiki

    W połowie nocy z 22 na 23 stycznia na niebie pojawi się ciekawy trójkąt, którego wierzchołki stworzą Księżyc, Mars oraz Spika – najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Panny. Dzielić je będzie od siebie ok. 5 stopni. Będzie to więc dość bliskie zbliżenie. Złączenia wypatrywać można od ok. północy, początkowo bardzo nisko nad południowo-wschodnim horyzontem, do samego rana.

    Księżyc, Mars i Spika 23.01.2014

    Złączenie Księżyca, Marsa i Spiki 23.01.2014 ok. godz. 1:30 (źr. Stellarium)

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Możliwy deszcz meteorów związanych z kometą C/2012 S1 ISON

    Kometa C/2012 S1 ISON jest już tylko wspomnieniem. Jest jednak niewielka szansa, że przypomni nam ona jeszcze o sobie w okresie od 10 stycznia przez kilka kolejnych dni. Jak? Otóż w materiał pyłowy pozostawiony na przełomie października i listopada 2013 na orbicie przez kometę wejdzie Ziemia. Jeśli w pozostałościach warkocza ISON znajdują się jakieś większe cząsteczki, możliwe, że zobaczymy, jak płoną w ziemskiej atmosferze w postaci zjawiska meteoru. Nikt nie wie na pewno, co będzie się działo. Dlatego cierpliwych obserwatorów zachęcam do nocnego czuwania oraz śledzenia mediów w oczekiwaniu na oficjalne wiadomości.

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS

    Styczeń to czas powrotu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS nad polskie niebo. Począwszy od 10 dnia miesiąca przez 2 tygodnie będziemy mieli okazję ją podziwiać. Wszystkie przeloty będą miały miejsce nad ranem. Stację możemy obserwować dzięki temu, że odbija ona światło słoneczne, którego część pada na ziemię. ISS to bardzo jasny obiekt przypominający poruszającą się gwiazdę i nie będziemy mieli problemu z zauważeniem jej na niebie. Typowy przelot trwa kilka minut. Na niższych wysokościach nad horyzontem, stacja wydaje się poruszać wolno, jednak im bliżej zenitu, tym jej ruch na nieboskłonie jest szybszy. Największą jasność ISS osiąga na największej wysokości w trakcie danego przelotu.

    Poniższa tabela przedstawia czas, maksymalną jasność oraz kierunek przelotu stacji dla każdego zdarzenia. Najciekawsze przeloty zaznaczone są pogrubioną, pochyloną czcionką. Oto, jak czytać dane w tabeli:

    – godzina podana jest orientacyjnie, obserwację należy zacząć ok 2 minuty wcześniej, aby nie przegapić pojawienia się ISS

    – maksymalna jasność podana jest w jednostkach „magnitudo”. Wartości jasności w tej skali przyjmują znak zarówno dodatni, jak i ujemny. Im mniejsza wartość, tym jaśniejszy obiekt. Oznacza to, że np. obiekt o jasności -1.7 mag jest jaśniejszy od obiektu -0.3 mag, a ten z kolei jest jaśniejszy od obiektu 1.5 mag. Uwaga: dane są obliczone dla miasta Łódź. Jasność stacji będzie tym mniejsza, im dalej od centrum Polski, jednak nie przeszkodzi to w obserwacji. ISS będzie w całym kraju jasnym obiektem.

    – kierunek przelotu podaje po kolei strony świata, którędy przeleci ISS. Np. SW-S-E oznacza, że stacja pojawi się najpierw na południowym zachodzie, przeleci następnie w stronę południa, a potem wschodu. Należy zatem ustawić się w tym przypadku w stronę południowego-zachodu i wyszukiwać stacji, omiatając wzrokiem niebo od horyzontu po zenit. Tabela nie podaje wysokości nad horyzontem, gdyż są one różne dla różnych przelotów. Dodatkowo, w różnych miejscach kraju będą się one również różnić. Np. w Szczecinie pozycja stacji będzie przesunięta w stronę południowego-wschodu, a w Rzeszowie – w stronę północnego zachodu. Tabela podaje pozycje dla Łodzi, jednak obserwacja w innych miejscach nie będzie się różnić, ponieważ kierunki świata, którędy przeleci ISS zostaną te same, zmienią się jedynie wysokości nad horyzontem. Wyjątkiem jest zenit, gdzie wspomniane przesunięcie spowoduje odchylenie od zenitu.

    – uwaga o wyjściu z cienia Ziemi oznacza, że stacja pojawi się nagle na niebie i będzie od razu bardzo jasna. Stanie się tak dlatego, że ISS wyłoni się zza cienia, jaki rzuca Ziemia w przestrzeni kosmicznej. Uwaga podaje również jasność ISS w momencie jej pojawienia się na niebie. Te przeloty są wyjątkowo spektakularne.

    Następny okres widoczności ISS przypada w lutym.

    Powodzenia w obserwacjach!

     Data Godzina Max. jasność (mag) Kierunek przelotu Uwagi
    10.01.2014 07:00 -0.5 SW-S-E
    11.01.2014 06:11 0.0 SW-S-E
    12.01.2014 06:59 -1.2 SW-S-E
    13.01.2014 06:12 -1 SW-S-E
    14.01.2014 05:27 -0.7 S-E wyjście z cienia Ziemi przy -0.6 mag
    14.01.2014 07:01 -1.5 W-Zenit-E
    15.01.2014 06:14 -1.5 W-Zenit-E wyjście z cienia Ziemi przy 0.3 mag
    16.01.2014 05:28 -1.4 S-E wyjście z cienia Ziemi przy -1.4 mag
    16.01.2014 07:02 -1.5 W-Zenit-E  
    17.01.2014 06:15 -1.6 W-Zenit-E  
    18.01.2014 05:29 -1.7 Zenit-E wyjście z cienia Ziemi przy -1.7 mag
     18.01.2014 07:04 -1.4 W-Zenit-E  
     19.01.2014 06:16 -1.6 W-Zenit-E  
     20.01.2014 05:30 -1.7 Zenit-E wyjście z cienia Ziemi przy -1.7 mag
     20.01.2014 07:05 -0.7 W-S-SE
     21.01.2014 04:45 -0.3 E wyjście z cienia Ziemi przy -0.3 mag
     21.01.2014  06:18 -1.3 W-S-SE  
     22.01.2014 05:32 -1.5 Zenit-E wyjście z cienia Ziemi przy -1.5 mag
     23.01.2014 04:46 -0.3 E wyjście z cienia Ziemi przy -0.3 mag
     23.01.2014 06:19 -0.5 W-S-SE
     24.01.2014  05:33 -1.1 SW-S-E wyjście z cienia Ziemi przy -1.0 mag
    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Gigantyczne plamy na Słońcu

    Uwaga! Obserwacje Słońca są niebezpieczne i mogą uszkodzić Twój wzrok! Nigdy nie patrz na Słońce bez użycia odpowiednich filtrów lub innych zabezpieczeń! Nie odpowiadam za nieprawidłowe i niewystarczające przygotowanie się do obserwacji Słońca.

    Niedawno na widocznej z Ziemi części tarczy słonecznej pojawiła się pokaźna grupa plam oznaczona symbolem AR1944 i będzie widoczna przez najbliższe dni. Jest to największa od lat formacja tych struktur na Słońcu. Największa z plam ma rozmiar 3-krotnie większy od Ziemi!  Jest tak wielka, że widać ją nawet bez użycia optyki powiększającej obraz. Poniższe zdjęcie wykonałem aparatem Canon 450D z obiektywem Canon 55-250mm IS II przy ogniskowej 250mm (efektywnie 400mm) z filtrem foliowym, tzw. Baaderem. Widać na nim tą fantastyczną grupę plam.

    Największe od lat plamy na Słońcu, 06.01.2014 11:51, ISO 400, Ekspozycja 1/2500s, Apertura 5.6, Ogniskowa 250mm (efektywna 400mm)
    AR1944 – największe od lat plamy na Słońcu, 06.01.2014 11:51, ISO 400, filtra Baadera, Ekspozycja 1/2500s, Apertura 5.6, Ogniskowa 250mm (efektywna 400mm)

     

    Jak samemu zobaczyć plamy? Popularne metody – płyta CD, szkło spawalnicze, przydymione szkło itp. na pewno nie są dobrym pomysłem. Po pierwsze mogą one przepuszczać promieniowanie niekorzystnie wpływające na nasz wzrok. Po drugie bardzo psują one jakość obrazu i możliwe, że nie pozwolą nam zobaczyć plam. Możemy spróbować użyć folii mylarowej. Taka folia jest często używana w kocach termicznych, jakie mamy w apteczkach samochodowych. Warto jednak wybrać się w miarę możliwości do sklepu fotograficznego lub astronomicznego i zakupić skrawek folii – filtra słonecznego. Koszt jest niewielki, a jakość obrazu dobra. Folię taką można też nałożyć (nakleić) na obiektyw aparatu i spróbować sfotografować Słońce. Tu znów uwaga – nie patrzmy bez filtra przez wizjer aparatu, aby nie uszkodzić wzroku!

    Jeśli nie dysponujemy filtrem, ale posiadamy np. lornetkę, możemy użyć metody zwanej projekcją okularową. Jest to rzutowanie obrazu ze sprzętu optycznego na ekran, np. kartkę papieru. Jeśli mamy lornetkę, zakryjmy jeden z jej obiektywów, gdyż będzie nam potrzebny tylko jeden. Poprośmy kogoś do pomocy. Jedna osoba niech ustawia lornetkę w stronę Słońca, uważając, aby nikt nie patrzył wtedy przez nią. Trzeba metodą prób i błędów ustawiać sprzęt, aby z okularów lornetki padł snop światła słonecznego. Wtedy wiemy, że Słońce jest w polu widzenia. Warto znaleźć punkt oparcia lornetki, np. parapet. Obraz padający z okularu lornetki trzeba teraz rzucić na kartkę białego papieru, np. formatu A4. Przysuwamy kartkę do okularu lornetki i oddalamy powoli, aby obraz był coraz większy, ale nie za daleko, aby nie stracić kontrastu. Przy tej czynności musimy również ustawić ostrość, aby obraz Słońca był wyraźny. Będziemy to widzieć po krawędzi tarczy słonecznej na kartce, która musi być ostra. Powinniśmy zobaczyć plamy na tarczy Słońca. Warto jest przyciemnić otoczenie, w którym się znajdujemy, aby obraz był wyraźniejszy. Będąc w zamkniętym pomieszczeniu, zasłońmy żaluzje, firanki, zostawiając tylko prześwit, gdzie mamy lornetkę. Jeśli jesteśmy na zewnątrz, możemy przykryć się kocem i wystawić lornetkę za niego. Kartkę papieru trzymamy pod kocem i mamy doskonałe warunki do obserwacji.

    Trzecią metodą, a zarazem drugą metodą projekcji jest zbudowanie przyrządu zwanego „camera obscura”. Potrzebujemy pudełka tekturowego. Na jednej jego ściance wycinamy otwór o średnicy kilku cm. Na otwór ten naklejamy kartkę grubego papieru, najlepiej czarnego lub o innej ciemnej barwie. Szpilką lub igłą robimy otwór w kartce. Przez ten otwór będzie do pudełka wpadać światło Słońca. Przeciwległą ściankę pudełka wycinamy całkowicie, zastępując ją arkuszem bardzo cienkiego papieru, np. bibułki. Może to być też kartka zwykłego papieru, którą możemy też nakleić na ścianie od środka, by jej nie wycinać. Będzie to ekran, na który padnie snop światła z otworu, który zrobiliśmy igłą w ściance naprzeciwko. Reszta ścian pudełka musi być zamknięta, jeśli skorzystaliśmy z bibuły. Jeśli do ekranu użyliśmy zwykłej kartki, wytnijmy mały otwór na ściance łączącej ścianę z ekranem i ścianę z otworkiem po igle. Przez ten otwór będziemy patrzeć do środka pudełka na ekran. Gotowe! Skierujmy pudełko otworkiem po igle w stronę Słońca. Na bibułkowy ekran patrzymy od zewnątrz pudełka, gdyż jest on na tyle cienki, że obraz przez bibułę prześwituje. Na ekran z kartki patrzymy przez otwór wycięty na oczy w ściance między ekranem i otworkiem. Na ekranie powinien pojawić się obraz naszej gwiazdy. Im cieńszy otwór po igle, tym obraz wyraźniejszy. Im większa odległość między otworkiem a ekranem, tym obraz będzie większy i może się okazać, że Słońce w całości nie zmieści się na ekranie. Warto, jak w poprzedniej metodzie, zadbać o przyciemnienie otoczenia firankami, żaluzjami lub kocem. Poeksperymentujmy!

    I jeszcze raz, bardzo ważna rzecz – uważajmy na nasz wzrok – już krótka bezpośrednia ekspozycja na światło słoneczne może doprowadzić do utraty wzroku!

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather