• Archiwa Tagów meteory
  • Deszcz Perseidów

    Jak co roku w nocy z 12 na 13 sierpnia czeka nas bardzo ciekawe zjawisko astronomiczne. Chodzi oczywiście o deszcz „spadających gwiazd”, czyli maksimum aktywności roju meteorów o nazwie Perseidy.

    Perseidy swoją nazwę biorą od gwiazdozbioru, w którym leży radiant roju, to jest Perseusza. Radiant to obszar, z którego nadlatują meteory. To tak jakbyśmy jechali szybko autem w śnieżycy i widzieli przed sobą obszar, z którego pozornie w naszym kierunku poziomo lecą płatki śniegu.  W tej analogii samochód to Ziemia, a płatki to drobinki materii, które palą się w ziemskiej atmosferze i powodują zjawisko meteoru.

    Jak najlepiej oglądać Perseidy? Przede wszystkim wyjeżdżamy z miasta 🙂 Pod tym linkiem znajdziemy mapę zaświetlenia nocnego nieba – Mapa zaświetlenia nieba Szukamy miejsc jak najmniej czerwonych, jak najbardziej czarnych. Szare i czarne obszary to wybór idealny. Zielone są jedynie OK.

    Obserwacje prowadzimy bez żadnych przyrządów optycznych. Wystarczy wygodny koc, karimata lub leżak. Patrzymy wieczorem wysoko na wschodnie niebo a w drugiej połowie nocy w jego południową część. Prędzej, czy później zobaczymy skąd nadlatują meteory i będziemy wiedzieli, gdzie patrzeć.

    Zaczynamy po zapadnięciu zmroku, czyli około 22:00 i możemy obserwacje prowadzić do rana. Przy dobrej pogodzie i bystrym oku uda nam się zobaczyć kilkadziesiąt zjawisk na godzinę.

    Powodzenia!

    Meteor z roju Perseidów (scottishdarkskyobservatory.co.uk)
    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Maksimum aktywności Lirydów

    Jak co roku w okolicach 21-22 kwietnia przypada maksimum aktywności Lirydów – dość obfitego roju meteorów związanego z kometą C/1861 G1 Thatcher. Jego nazwa bierze się z gwiazdozbioru Lutni (łac. Lyra), w kórym leży radiant roju (obszar wybiegania meteorów we wszystkie strony nieba). W czasie maksymalnej aktywności zobaczymy około 20 zjawisk na godzinę.

    W tym roku mieszkańcy Polski mają bardzo dobre warunki do obserwacji. Nie przeszkadza Księżyc, który jest tuż po nowiu. Prognozowany wzrost aktywności to noc z 22 na 23 kwietnia około 1 w nocy, gdy w Polsce jest ciemno, a radiant jest wysoko na niebie.

    Pozostaje tylko wykorzystać nadarzającą się okazję i przeprowadzić swoje obserwacje z dala od miasta i sztucznych świateł. Powodzenia!

    Bolid (jasny meteor) z roju Lirydów (źr. astronomy.wonderhowto.com)
    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Kwadrantydy 2015 – maksimum aktywności

    Na początku każdego roku, w nocy z 3 na 4 stycznia mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem deszczu meteorów. Mowa o Kwadrantydach, które swoją nazwę wzięły od nieistniejącego już gwiazdozbioru Kwadrantu Ściennego. Tam znajduje się tzw. radiant roju, czyli obszar, z którego nadlatuje strumień meteoroidów. Ten związany z asteroidą 2003 EH rój meteorów wykazuje do 120 zjawisk na godzinę (tzw. ZHR, czyli zenitalna liczba godzinna – ilość meteorów w idealnych warunkach, gdyby radiant znajdował się w zenicie). Realnie można obserwować około 20-25 meteorów w ciągu godziny. Kwadrantydy to meteory o stosunkowo wąskim maksimum trwającym kilka godzin. Trzeba zatem liczyć na to, że w momencie naszych obserwacji nastapi kulminacja aktywności roju. W tym roku dodatkowym utrudnieniem będzie Księżyc blisko pełni, lecz Kwadrantydy obfitują w bardzo jasne zjawiska, tzw. bolidy, których nasz satelita na pewno nie zaślepi. Aby obserwować te meteory, najlepiej zacząć około północy i skierować wzrok w stronę wschodu, patrzac wysoko w niebo.

    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Maksimum aktywności Geminidów

    Grudzień to miesiąc, w którym możemy zaobserwować najbardziej aktywny rój meteorów w całym roku. Geminidy – bo o nich mowa – potrafią pojawić się w ilości 120 zjawisk na godzinę w momencie maksimum, czyli w nocy z 13 na 14 grudnia. Materia, która spala się w ziemskiej atmosferze w postaci meteorów pochodzi z planetoidy 3200 Phaethon. Wizualnie są to średnie i wolne zjawiska o różnych barwach. Nazwa roju pochodzi od gwiazdozbioru Bliźniąt (łac. Gemini), z którego pozornie wylatują meteory.

    Jak obserwować to zjawisko? W tym roku trzeba rozpocząć tuż po zmroku i prowadzić obserwacje do północy. Później w oglądaniu widowiska przeszkodzi nam Księżyc, który pojawi się nad wschodnim horyzontem. Geminidy obserwujemy, patrząc w stronę wschodu właśnie. Gwiazdozbiór Bliźniąt przez cały czas będzie łatwo widoczny wysoko w tamtej części nieba.

     

    Geminid
    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather
  • Maksimum aktywności Leonidów

    Jak co roku, w nocy z 17 na 18 listopada maksimum swojej aktywności osiąga rój meteorów o nazwie Leonidy. Ten wybiegający z konstelacji Lwa (łac. Leo) strumień kosmicznej materii pozostawiony w przestrzeni przez kometę 55P/Tempel-Tuttle co kilkanaście lat wybucha ogromną liczbą zjawisk. W tym roku astronomowie nie spodziewają się takiej wzmożonej aktywności. Przewidywanych jest około 15 meteorów na godzinę. Warto jednak poświęcić czas wspomnianej nocy na obserwacje, ponieważ Leonidy są bardzo nieregularne i potrafią zaskoczyć.

    Radiant roju, czyli gwiazdozbiór Lwa, wzejdzie późnym wieczorem, po godzinie 22:00. Wtedy można zaczynać wypatrywanie meteorów. Blisko radiantu świeci jasny Jowisz. Na pewno go nie przegapimy nad wschodnim horyzontem. Po godzinie 2:00 na niebie pojawi się Księżyc, jednak będzie on wtedy w fazie wąskiego sierpa i nie powinien przeszkodzić nam w obserwacjach.

    Obserwacje najlepiej prowadzić z dala od wszelkich źródeł sztucznego światła. Wtedy mamy szansę na zobaczenie największej ilości meteorów. Ta mapa pomoże nam w odnalezieniu odpowiedniego miejsca.

    Leonid (fot. Wally Pacholka)
    Facebooktwittergoogle_plusmailby feather