• Archiwa Tagów meteory
  • Deszcz mete­orów z roju Camelopardalidy

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    W nocy z 23 na 24 maja 2014 być może będzie­my mie­li do czy­nie­nia z praw­dzi­wą ule­wą mete­orów na nie­bie, ​“wyla­tu­ją­cych” z gwiaz­do­zbio­ru Żyra­fy (Came­lo­par­da­lis — stąd nazwa roju ​“Came­lo­par­da­li­dy”) dobrze widocz­ne­go nad Pol­ską. Zie­mia wej­dzie w stru­mień czą­stek pozo­sta­wio­nych przez kome­tę 209P/LINEAR (2004 CB). Co cie­ka­we, będzie to obszar, w któ­rym prze­ci­na się kil­ka­dzie­siąt ście­żek prze­lo­tu kome­ty, co suma­rycz­nie może dać napraw­dę gęsty stru­mień mate­rii. Prze­kła­da­jąc to na licz­bę mete­orów prze­ci­na­ją­cych nie­bo w cią­gu godzi­ny, moż­li­we, że będzie to nawet kil­ka­set zja­wisk. Wej­ście Zie­mi w stru­mień pyłu kome­tar­ne­go sza­co­wa­ny jest nie­ste­ty na godzi­ny poran­ne pol­skie­go cza­su, kie­dy będzie już wid­no. Jest to prze­dział mię­dzy 8 i 10 rano, 24 maja. Naj­praw­do­po­dob­niej zatem obser­wa­to­rów w Pol­sce omi­nie szan­sa na podzi­wia­nie ewen­tu­al­ne­go desz­czu mete­orów. Zachę­cam jed­nak do śle­dze­nia sytu­acji na nie­bie po pół­no­cy. Być może jakaś część mate­ria­łu w prze­strze­ni zdą­ży wywo­łać zja­wi­ska mete­orów, zanim nadej­dzie świt. Waż­ne, aby obser­wa­cje pro­wa­dzić z miej­sca odda­lo­ne­go od sztucz­nych świa­teł jak naj­da­lej. Poniż­sza map­ka zanie­czysz­cze­nia nie­ba świa­tłem na pew­no pomo­że w odna­le­zie­niu takiej lokalizacji.

    Link do map­ki zaświe­tle­nia nie­ba sztucz­ny­mi światłami


  • Mak­si­mum aktyw­no­ści roju mete­orów eta Akwarydy

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    W nocy z 5 na 6 maja, jak co roku na nie­bie zapło­ną w dużej ilo­ści (śred­nio 60 w cią­gu godzi­ny) mete­ory z roju eta Akwa­ry­dy. Rój ten jest aktyw­ny już od 19 kwiet­nia do 28 maja, jed­nak wspo­mnia­na noc to mak­si­mum, jakie eta Akwa­ry­dy mogą z sie­bie dać. Dokład­niej rzecz ujmu­jąc, obser­wa­cje powin­ni­śmy pro­wa­dzić od oko­ło godzi­ny 2 w nocy do świ­tu, kie­dy radiant roju, czy­li pozor­ne miej­sce wyła­nia­nia się mete­orów, wscho­dzi nad hory­zont. A miej­sce to leży w gwiaz­do­zbio­rze Wod­ni­ka, stąd nazwa Akwa­ry­dy (łac. Aquarius).

    Rój ten cechu­je się kil­ko­ma napraw­dę cie­ka­wy­mi atry­bu­ta­mi. Przede wszyst­kim mete­ory pocho­dzą z pyłu pozo­sta­wio­ne­go przez słyn­ną kome­tę Hal­leya. Dodat­ko­wo, prak­tycz­nie każ­dy mete­or pozo­sta­wia na nie­bie smu­gę, któ­ra świe­ci się przez kil­ka sekund. No i chy­ba naj­cie­kaw­sza rzecz — w związ­ku z fak­tem, że radiant roju leży nisko nad hory­zon­tem, mete­ory wyda­ją się wystrze­li­wać do góry, zamiast ​“spa­dać w dół”.

    Zare­zer­wuj­my sobie zatem wspo­mnia­ną noc na obser­wa­cje gdzieś z dala od mia­sta. Naj­le­piej wybrać miej­sce, z któ­re­go bez pro­ble­mu gołym okiem dostrze­że­my mgli­sty pas na nie­bie, czy­li dro­gę mlecz­ną usia­ną gwiaz­da­mi. To zagwa­ran­tu­je nam, że będzie­my w sta­nie dostrzec dużo ​“spa­da­ją­cych gwiazd” nie­za­śle­pio­nych przez sztucz­ne świa­tła latar­ni i domów. Skie­ruj­my nasz wzrok wyso­ko nad wschod­ni hory­zont i obser­wuj­my to pięk­ne wido­wi­sko. Niech będzie to namiast­ka tego, co naj­praw­do­po­dob­niej cze­ka nas pod koniec mie­sią­ca, czy­li praw­dzi­wa ule­wa mete­orów z roju Camelopardalidy!


  • Mak­si­mum aktyw­no­ści roju mete­orów Lirydy

    Naj­star­szy zna­ny rój mete­orów nad­cho­dzi! W nocy z 21 na 22 kwiet­nia nastą­pi mak­si­mum aktyw­no­ści roju mete­orów o nazwie Liry­dy. Nazwa roju pocho­dzi od gwiaz­do­zbio­ru Lut­ni (łac. Lyra), z któ­re­go wyda­ją się nad­la­ty­wać mete­ory. Pocho­dze­nie tego roju przy­pi­su­je się kome­cie That­cher, któ­ra obie­ga Słoń­ce co ok. 415 lat. W mak­sy­mal­nej fazie na nie­bie poja­wia się zazwy­czaj ok 15–25 zja­wisk w cią­gu godzi­ny. Obser­wa­cji może­my doko­ny­wać od godzi­ny 1 do godzi­ny 5 nad ranem 22 kwiet­nia. Na począt­ku skie­ruj­my nasz wzrok wyso­ko nad wschod­ni hory­zont, gdzie znaj­do­wać się będzie gwiaz­do­zbiór Lut­ni. Nie­ste­ty licz­bę widzia­nych zja­wisk zmniej­szy Księ­życ, któ­ry będzie wte­dy po peł­ni i poja­wi się na nie­bie po godzi­nie 2 nad ranem.


  • Mak­si­mum aktyw­no­ści roju mete­orów Kwadrantydy

    Jed­nym z pierw­szych w roku cie­ka­wych zja­wisk na nie­bie jest mak­si­mum aktyw­no­ści roju mete­orów zwa­ne­go Kwa­dran­ty­da­mi. Ich nazwa pocho­dzi od nie­ist­nie­ją­ce­go już gwiaz­do­zbio­ru Kwa­dran­tu Ścien­ne­go, gdzie znaj­du­je się tzw. radiant roju. Jest to obszar, z któ­re­go pozor­nie wyda­ją się roz­bie­gać mete­ory po całym nie­bie. Pod­czas mak­sy­mal­nej aktyw­no­ści, licz­ba zja­wisk osią­ga 50–100 mete­orów na godzi­nę. Mimo tak dużej gęsto­ści roju, jest on raczej trud­ny w obser­wa­cjach. Stąd też Kwa­dran­ty­dy nie są tak popu­lar­ne, jak np. sierp­nio­we Per­se­idy, czy gru­dnio­we Gemi­ni­dy. Przy­czy­ną tego jest wąskie okno cza­so­we, kie­dy licz­ba mete­orów jest bar­dzo duża, i trwa kil­ka godzin. Zatem w przy­pad­ku tego roju nale­ży uzbro­ić się w cier­pli­wość i liczyć na szczę­ście, by Zie­mia wle­cia­ła w stru­mień mete­oro­idów aku­rat pod­czas nocy nasze­go cza­su. Mak­si­mum ocze­ki­wać war­to po pół­no­cy 3 oraz 4 stycz­nia. Nie trze­ba kie­ro­wać wzro­ku w kon­kret­ne miej­sce na nie­bie. Mete­ory powin­ny poja­wiać się na całym nie­bo­skło­nie. Naj­le­piej jed­nak być zwró­co­nym w stro­nę wschod­nią i patrzeć wyso­ko do góry.

    Powo­dze­nia!


  • Mak­si­mum roju mete­orów Gemi­ni­dy 13⁄14 grudnia

    Gemi­ni­dy to jeden z naj­licz­niej­szych rojów mete­orów w całym roku. Nazwa tego roju pocho­dzi od gwiaz­do­zbio­ru bliź­niąt (Gemi­ni), gdzie znaj­du­je się tzw. radiant roju, czy­li punkt, z któ­re­go pozor­nie nad­la­tu­ją ​“spa­da­ją­ce gwiaz­dy”. Mak­si­mum aktyw­no­ści przy­pa­da w nocy z 13 na 14 grud­nia. Ze wzglę­du na jasny Księ­życ, któ­ry będzie prze­szka­dzał w obser­wa­cjach przez więk­szość cza­su, naj­le­piej będzie je zacząć w dru­giej poło­wie nocy. Naj­lep­sze warun­ki wystą­pią po godzi­nie 3 rano, gdy Księ­życ będzie chy­lił się ku zacho­do­wi. W cza­sie mak­si­mum notu­je się sto kil­ka­dzie­siąt zja­wisk na godzinę.

    Co to jest meteor?

    Jest to zja­wi­sko wej­ścia w atmos­fe­rę ziem­ską mate­rii (mete­oro­idu) w posta­ci pyłu lub więk­sze­go cia­ła sta­łe­go. Świa­tło widocz­ne jako mete­or (“spa­da­ją­ca gwiaz­da”) to efekt ogrom­ne­go tar­cia, jakie­mu pod­da­wa­ny jest mete­oro­id w momen­cie wtar­gnię­cia w gęst­sze war­stwy atmos­fe­ry. Jeśli mete­oro­id prze­trwa i spad­nie na powierzch­nię zie­mi, nazy­wa­my go meteorytem.

    Jak obser­wo­wać?

    Wystar­czy wybrać jakieś ciem­ne miej­sce z dala od świa­teł. Im dalej od domów, latar­ni, mia­sta, tym lepiej. Mete­ory będą poja­wiać się na całym nie­bie, ponie­waż ich pozor­ny punkt, skąd nad­la­tu­ją, będzie znaj­do­wał się wyso­ko nad naszy­mi gło­wa­mi. Wystar­czy patrzeć ​“w górę”. Do obser­wa­cji nie potrze­ba żad­nych przy­rzą­dów, wystar­czą nie­uzbro­jo­ne w żad­ną opty­kę oczy i dobra pogoda.

    Geminid
    Gemi­nid (Wiki­pe­dia)