SuperKsiężyc nr 1 z 3 w 2016 roku

15 i 16 października 2016 roku wystąpi tak zwane zjawisko SuperKsiężyca. Co to jest SuperKsiężyc i dlaczego jest to ciekawe w obserwacji? Poniżej kilka faktów na ten temat.

Księżyc wykazuje na niebie m.in. 2 rodzaje cykli. Pierwszy, 29,5-dniowy cykl to tak zwany miesiąc synodyczny. Jest to okres między tymi samymi fazami satelity. Oznacza to, że co tyle dni mamy do czynienia z pełnią Księżyca. Nie jest to jednak równoznaczne z okresem, w jakim Księżyc pokonuje całość swojej orbity wokół Ziemi. Pełny obieg naszego satelity po orbicie trwa 27,3 dnia i jest to drugi z interesujących nas cykli. Co tyle czasu Księżyc znajduje się dokładnie w tym samym miejscu na niebie – wśród tych samych gwiazd. Skąd ta różnica ponad 2 dni?

SuperKsiężyc w maju 2012, źr. space.com

Dzieje się tak dlatego, że wpływ na okres synodyczny ma sam ruch Ziemi wokół Słońca. Jeśli wyobrazimy sobie, że pełnia występuje wtedy, gdy Księżyc ustawi się dokładnie po przeciwnej stronie Ziemi, niż Słońce, to łatwo dojdziemy do wniosku, że musi się to z każdą kolejną pełnią lekko „rozjeżdżać” w porównaniu z orbitą Księżyca, ponieważ Ziemia w ciągu tych dwudziestu kilku dni przesuwa się po swojej orbicie na tyle, że razem ze Słońcem wyznaczają już inną linię w przestrzeni. W tę linię musi trafić Księżyc, abyśmy mając Słońce „za plecami”, mieli naszego satelitę dokładnie przed sobą, oświetlonego w 100%.

Mało tego. Księżyc, jak każde ciało niebieskie, orbituje po krzywej zwanej elipsą. Można ją określić mianem „zgniecionego” okręgu, lub „jajowatego” koła. Z tego względu, co również szybko zauważymy, nasz satelita raz jest bliżej, a raz dalej Ziemi. Najbliżej jest w punktach największych spłaszczeń tego kosmicznego „jajka”, po którym się porusza. Najdalej jest natomiast w „końcówkach”/”wierzchołkach” tej jajowatej orbity.

Co to wszystko zatem dla nas oznacza? Otóż ta 2-dniowa różnica w okresie orbitalnym i synodycznym powoduje sytuacje, gdy pełnia Księżyca wypada dokładnie lub w pobliżu perygeum – punktu orbitalnego najbliższego Ziemi w danym cyklu. I to właśnie nazywamy SuperKsiężycem!

15 i 16 października 2016 na niebie pojawi się SuperKsiężyc nr 1 z 3, jakie zobaczymy w 2016 roku. W tym przypadku perygeum wystąpi 19 godzin po pełni (w środku nocy z 16 na 17.10), dlatego warto będzie obserwować wschód Księżyca zarówno 15, jak i 16 października. Wschód naszego satelity wieczorem 15.10 wystąpi w czasie jego pełni, natomiast 16.10 wieczorem nasz satelita co prawda będzie już dzień po pełni, lecz z kolei będzie jeszcze bliżej Ziemi. Wschód SuperKsiężyca jest najlepszym momentem jego obserwacji, ponieważ wtedy wydaje się największy.

15 października nasz satelita wzejdzie nad wschodnim horyzontem około godziny 17:45, natomiast dzień później zobaczymy go unoszącego się nisko nad ziemią około 18:20. Jeśli ktoś wstanie w niedzielę 16-go października nad ranem, to może również podziwiać zachód SuperKsiężyca około 6:40 nad zachodnim horyzontem.
W momencie perygeum odległość do Księżyca wyniesie około 353 tys. km, natomiast w momencie wschodów naszego satelity we wspomniane dwa dni, będzie on od Ziemi dalej o około 5 tysięcy km (to wynika ze wspomnianej 19-godzinnej różnicy).

Jaki jest efekt wspomnianego zjawiska? SuperKsiężyc jest o 30 procent jaśniejszy i 14 procent większy, niż podczas pełni w momencie apogeum (najdalszego punktu orbity). Nie jest to może gigantyczna różnica, lecz na pewno zauważalna. Nie przegapcie tego!

A już za niecały miesiąc czeka nas drugi z trzech SuperKsiężyców 2016 roku i to będzie coś już zupełnie wyjątkowego. Ale o tym następnym razem.

Facebooktwittergoogle_plusmailby feather