• Archiwa Tagów złączenie
  • Złą­cze­nie i zakry­cie Alde­ba­ra­na przez Księżyc

    Pięk­ny widok cze­ka wszyst­kich, któ­rzy spoj­rzą na zachod­nie nie­bo wie­czo­rem 21 kwiet­nia 2015. Otóż bar­dzo wąski sierp Księ­ży­ca dosłow­nie muśnie naj­ja­śniej­szą gwiaz­dę w Byku — Alde­ba­ra­na. Miesz­kań­cy pół­noc­no-wschod­nich krań­ców Pol­ski (oko­li­ce Suwałk i Augu­sto­wa) mogą zoba­czyć nawet zakry­cie tej gwiaz­dy. Będzie to o tyle rzad­kie zja­wi­sko, że wystą­pi tzw. zakry­cie brze­go­we. Alde­ba­ran będzie muskał brzeg tar­czy Księ­ży­ca raz zni­ka­jąc, a raz poja­wia­jąc się mię­dzy góra­mi i kra­te­ra­mi na jego powierzch­ni. Tego nie moż­na prze­ga­pić, będąc w odpo­wied­nim miej­scu nasze­go kra­ju! Ostat­nio tego typu zja­wi­sko wystą­pi­ło 17 lat temu!

    Trans­mi­sję ze wsi Nowin­ka, gdzie będzie widać zakry­cie brze­go­we popro­wa­dzi Karol Wój­cic­ki z Nie­ba Koper­ni­ka i będzie moż­na ten prze­kaz obej­rzeć pod tym lin­kiem

    Do tego wszyst­kie­go, w nie­da­le­kiej odle­gło­ści od Księ­ży­ca i Alde­ba­ra­na będzie świe­cić bar­dzo jasna Wenus. Układ ten na pew­no będzie zna­ko­mi­tą oka­zją do zro­bie­nia wie­lu pięk­nych zdjęć. Zja­wi­sko może­my podzi­wiać od oko­ło godzi­ny 20:00 do oko­ło 22:30 nad zachod­nim hory­zon­tem. Alde­ba­ran znaj­dzie się tuż pod tar­czą Księżyca.

    Oso­by chcą­ce zoba­czyć zakry­cie i odkry­cie gwiaz­dy powin­ny zaopa­trzyć się w lor­net­kę, a naj­le­piej tele­skop i zna­leźć Księ­życ jak naj­wcze­śniej po zacho­dzie Słoń­ca, co może być trud­ne na jasnym jesz­cze nie­bie. Zakry­cie nastą­pi oko­ło 19:48, a już 12 minut póź­niej Alde­ba­ran poja­wi się pod tar­czą nasze­go sate­li­ty ponownie.

    Ksiezyc Aldebaran Wenus 2015.04.21
    Księ­życ, Wenus i Alde­ba­ran 21.04.2015, godz. 20:30, źr. Stel­la­rium (klik­nij, aby powiększyć)


  • Złą­cze­nie Wenus z Uranem

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    4 mar­ca cze­ka nas naj­cia­śniej­sze złą­cze­nie pla­net w 2015 roku! Doj­dzie do nie­go pomię­dzy naj­ja­śniej­szą pla­ne­tą na nie­bie — Wenus, a prak­tycz­nie nie­do­strze­gal­nym gołym okiem Ura­nem. I mimo, że bez uży­cia co naj­mniej lor­net­ki nie uda nam się zoba­czyć tej koniunk­cji, war­to zaopa­trzyć się wła­śnie w taki lub moc­niej­szy sprzęt optycz­ny i prze­zna­czyć godzi­nę na obser­wa­cje wie­czo­rem 4 mar­ca. Dlaczego?

    Otóż w new­ral­gicz­nym momen­cie, po godzi­nie 19:00 dystans kąto­wy pomię­dzy pla­ne­ta­mi wynie­sie baga­te­la nie­co ponad 5 minut kąto­wych. Ta obłęd­nie niska war­tość to mniej, niż 13 śred­ni­cy Księ­ży­ca na nie­bie! Wenus będzie tak bli­sko Ura­na, że swo­im bla­skiem utrud­ni nam jego dostrze­że­nie, tym bar­dziej, że obie pla­ne­ty będą dość nisko nad hory­zon­tem. Dla­te­go też war­to zacząć obser­wa­cje nie­co wcze­śniej, niż w momen­cie naj­więk­sze­go złą­cze­nia. Naj­le­piej poszu­kać pla­net od razu, gdy zro­bi się ciem­no, czy­li po godzi­nie 18. Uran znaj­dzie się po lewej stro­nie Wenus, a obie pla­ne­ty odszu­ka­my po zachod­niej stro­nie nie­ba. Oczy­wi­ście Wenus zwró­ci naszą uwa­gę swo­ją potęż­ną jasno­ścią. Wystar­czy skie­ro­wać w jej stro­nę sprzęt optycz­ny, a Uran uka­że nam się tuż obok.

    Zja­wi­sko będzie moż­na obser­wo­wać do oko­ło godzi­ny 20, ale real­nie już wcze­śniej wyso­kość nad hory­zon­tem spo­wo­du­je, że Uran będzie bar­dzo trud­no dostrzegalny.

    Poniż­sze gra­fi­ki z pro­gra­mu Stel­la­rium uka­zu­ją poglą­do­wą pozy­cję pla­net o godzi­nie 18:30 na zachod­nim nie­bie oraz układ Wenus-Uran wraz z odle­gło­ścią kąto­wą mię­dzy nimi w godzi­nach 18:30 oraz 19:34. Dla porów­na­nia, śred­ni­ca kąto­wa Księ­ży­ca wyno­si oko­ło 30′ (minut kątowych).

    wenus uran 2015.03.04_01
    Wenus o godz. 18:30 4 mar­ca 2015 (Uran jest nie­wi­docz­ny w tej skali)

    wenus uran 2015.03.04_02
    Wenus i Uran o godzi­nie 18:30 4.03.2015

    wenus uran 2015.03.04_03
    Wenus i Uran o godzi­nie 19:34 4.03.2015

  • Złą­cze­nie Wenus z Marsem

    Rok 2015 sypie bli­ski­mi złą­cze­nia­mi obiek­tów na nie­bie, jak z ręka­wa. Po 2 cia­snych koniunk­cjach w stycz­niu, tym razem zoba­czy­my złą­cze­nie się Wenus z Mar­sem na wie­czor­nym nie­bie 21 lute­go. Pla­ne­ty zbli­ża­ją się do sie­bie od jakie­goś cza­su i łatwo odna­leźć je na nie­bie wie­czo­rem. Wenus jak zawsze olśnie­wa swo­im bla­skiem nad zachod­nim hory­zon­tem. Mars znaj­du­je się powy­żej Wenus i jest dużo słab­szy, ale widocz­ny gołym okiem po zapad­nię­ciu zmierz­chu. 21 lute­go pla­ne­ty znaj­dą się od sie­bie w odle­gło­ści oko­ło pół stop­nia, czy­li tyle, ile wyno­si wido­ma śred­ni­ca Księ­ży­ca na nie­bie. Będzie to na pew­no efek­tow­ny widok zarów­no dla nie­uzbro­jo­ne­go oka, jak i dla posia­da­czy lor­ne­tek i tele­sko­pów. Dodat­ko­we­go walo­ru doda Księ­życ, któ­ry znaj­dzie się nie­da­le­ko wspo­mnia­nej pary pla­net. War­to obser­wo­wać wspo­mnia­ne pla­ne­ty rów­nież 20 lute­go, ponie­waż wte­dy Księ­życ znaj­dzie się bar­dzo bli­sko nich i stwo­rzy z nimi wspa­nia­łe trio na niebie.

    Pla­ne­ty widocz­ne są aktu­al­nie po zmierz­chu do oko­ło godzi­ny 19:30.

    Wenus, Mars i Księ­życ na połu­dnio­wym zacho­dzie 20 lute­go 2015 po zacho­dzie Słońca

  • Złą­cze­nie Mar­sa z Neptunem

    Kil­ka dni po bli­skiej koniunk­cji Wenus i Mer­ku­re­go doj­dzie do kolej­ne­go bar­dzo cia­sne­go złą­cze­nia dwóch pla­net. Tym razem boha­te­ra­mi tego zja­wi­ska będą Mars i Nep­tun. Co praw­da ten ostat­ni nie jest obiek­tem widocz­nym gołym okiem, ale już za pomo­cą lor­net­ki śred­niej wiel­ko­ści (np. 10×50) może­my dostrzec naj­dal­szą pla­ne­tę Ukła­du Sło­necz­ne­go. Mars znaj­dzie się tyl­ko 19 minut kąto­wych od Nep­tu­na. To tyl­ko 23 śred­ni­cy Księ­ży­ca na nie­bie. Dzię­ki tej bli­sko­ści z łatwo­ścią odnaj­dzie­my gazo­we­go olbrzy­ma o pięk­nej soczy­stej nie­bie­skiej barwie.

    Do naj­bliż­sze­go złą­cze­nia doj­dzie póź­ną nocą 19 stycz­nia 2015, kie­dy obie pla­ne­ty będą już daw­no pod hory­zon­tem. Z Pol­ski zoba­czy­my złą­cze­nie o mak­sy­mal­nej bli­sko­ści wspo­mnia­nej wcze­śniej w godzi­nach od 17 do 19, gdy obiek­ty będą chy­lić się ku zacho­do­wi. Po zapad­nię­ciu zmro­ku, Mar­sa odnaj­dzie­my gołym okiem nad połu­dnio­wo-zachod­nim hory­zon­tem na wyso­ko­ści kil­ku­na­stu stop­ni. Nep­tun tego wie­czo­ra będzie znaj­do­wać się nad Czer­wo­ną Pla­ne­tą. W polu widze­nia sil­niej­szych sprzę­tów optycz­nych roz­po­zna­my go po nie­bie­skiej bar­wie, któ­ra odróż­nia go od pobli­skich gwiazd.

    Aby zwięk­szyć swo­je szan­se na dostrze­że­nie Nep­tu­na, powin­ni­śmy odda­lić się na kil­ka kilo­me­trów od wszel­kich gęstych zabu­do­wań, gdzie zanie­czysz­cze­nie nie­ba świa­tłem jest nie do zaak­cep­to­wa­nia przy obser­wa­cjach tak sła­bo widocz­nych obiek­tów. Dru­ga waż­na rzecz to sta­bil­na pozy­cja. Jeśli będzie­my uży­wać lor­net­ki, koniecz­nie musi­my ją na czymś oprzeć, a naj­le­piej zamo­co­wać. Ina­czej drga­ją­cy obraz zni­we­czy nasze próby.

    Co praw­da obser­wa­cje naj­dal­szej pla­ne­ty w naszym ukła­dzie nie uka­żą jej szcze­gó­łów, ale sama świa­do­mość patrze­nia na obiekt o 4.5 miliar­da kilo­me­trów odda­lo­ny od nas z pew­no­ścią pobu­dzi wyobraźnię.

    mars neptun 2015.01.19

    Mars i Nep­tun 19.01.2015 godz. 17:30 (źr. Stellarium)


  • Złą­cze­nie Wenus i Merkurego

    W dru­gim tygo­dniu stycz­nia nada­rza się dobra oka­zja na obser­wa­cje Mer­ku­re­go. Ta naj­bliż­sza Słoń­cu pla­ne­ta jest zazwy­czaj trud­na w dostrze­że­niu ze wzglę­du na jej niskie poło­że­nie nad hory­zon­tem o świ­cie lub zmierz­chu i nie­wiel­ką kąto­wą odle­głość od naszej dzien­nej gwiaz­dy. Kie­dy jed­nak Mer­ku­ry i Zie­mia usta­wią się na orbi­cie odpo­wied­nio, może­my dość wygod­nie obser­wo­wać tę ska­li­stą pla­ne­tę na nie­bo­skło­nie. Tym bar­dziej, gdy obok znaj­dzie się taki punkt odnie­sie­nia, jak Wenus — naj­ja­śniej­szy po Słoń­cu i Księ­ży­cu obiekt na nie­bie. Wła­śnie w stycz­niu obie pla­ne­ty złą­czą się na odle­głość poni­żej 1 stop­nia (to mniej, niż 2 śred­ni­ce Księ­ży­ca na nie­bie). Jest to pierw­sza z wiel­kich koniunk­cji (złą­czeń) w 2015 roku. Naj­lep­sze warun­ki do obser­wa­cji wystą­pią 11 stycz­nia, ale złą­cze­nie będzie atrak­cyj­nie wyglą­dąć od 10 do 13 stycznia.

    Aby odna­leźć Mer­ku­re­go, obser­wu­je­my oko­ło pół godzi­ny po zacho­dzie Słoń­ca. Kie­ru­je­my wzrok nad poło­dnio­wo-zachod­ni hory­zont i łatwo odnaj­du­je­my bar­dzo jasną Wenus. Pla­ne­ta będzie świe­cić oko­ło 7 stop­ni nad hory­zon­tem (ok. 7cm na linij­ce, któ­rą trzy­ma­li­by­śmy na wycią­gnię­tej przed sie­bie ręce). Mer­ku­ry będzie znaj­do­wał się na pra­wo od niej, począt­ko­wo lek­ko poni­żej, a od 12 stycz­nia już na podob­nej wyso­ko­ści, co Wenus. Nie­bo jest wte­dy jesz­cze dość jasne i w obser­wa­cjach na pew­no pomo­że lornetka.

    Wenus Merkury 2014.01.11

    Wenus i Mer­ku­ry 11.01.2015, pół godzi­ny po zacho­dzie Słoń­ca (źr. Stellarium)