• Archiwum kategorii Planety
  • Opo­zy­cja Mar­sa

    8 kwiet­nia 2014 roku o godzi­nie 21:03 Mars znaj­dzie się w tzw. opo­zy­cji. Jest to układ w prze­strze­ni, w któ­rym Słoń­ce, Zie­mia i trze­ci obiekt znaj­du­ją się w jed­nej linii w poda­nej kolej­no­ści. W opo­zy­cji mogą zna­leźć się wszyst­kie pla­ne­ty okrą­ża­ją­ce Słoń­ce dalej, niż Zie­mia. Jed­ną z tych pla­net jest wła­śnie Mars. Czer­wo­na Pla­ne­ta wzej­dzie oko­ło godzi­ny 20:00 i będzie widocz­na przez całą noc, do godzi­ny 6:00. Opo­zy­cja ma jesz­cze jed­ną cechę — obiekt w niej się znaj­du­ją­cy osią­ga naj­wyż­szą wyso­kość na nie­bie, nad połu­dnio­wym hory­zon­tem (tzw. góro­wa­nie) dokład­nie o pół­no­cy. Wypa­truj­my zatem Mar­sa jasno świe­cą­ce­go czer­wo­na­wym kolo­rem w dowol­nym momen­cie nocy. Poniż­sza map­ka uka­zu­je pozy­cję pla­ne­ty ok. godzi­ny 22:00. Zoba­czy­my tam tak­że pod­po­wiedź — Mars znaj­du­je się bli­sko jasnej gwiaz­dy — Spi­ki, któ­ra pomo­że nam w loka­li­za­cji pla­ne­ty. War­to tej nocy popa­trzeć w nie­bo. W opo­zy­cji obiekt jest naj­ja­śniej­szy. Czer­wo­na Pla­ne­ta osią­gnie jasność ‑1.26 mag. Na tak jasne­go Mar­sa kolej­ny raz przyj­dzie nam pocze­kać do 2016 roku.

    Mars w opozycji, 08.04.2014 godz. 22:00

    Mars w opo­zy­cji, 8.04.2014 godz. 22:00 (Źr.: Stel­la­rium)

    Facebooktwittermailby feather
  • Wenus naj­ja­śniej­sza w 2014 roku

    Od kil­ku tygo­dni nad ranem może­my podzi­wiać pięk­nie lśnią­cą na nie­bie Wenus — dru­gą w kolej­no­ści od Słoń­ca pla­ne­tę Ukła­du Sło­necz­ne­go. Jej blask w tygo­dniu 1016 stycz­nia 2014 będzie jed­nak wyjąt­ko­wo sil­ny. Wenus w tym okre­sie osią­gnie naj­więk­szą w całym roku jasność, któ­ra wynie­sie ok ‑4.4 mag. Tak duży blask pla­ne­ty przy warun­kach ciem­ne­go oto­cze­nia powo­du­je rzu­ca­nie cie­ni przez oświe­tla­ne przez nią przed­mio­ty! War­to zatem wstać o 5 rano i spoj­rzeć w stro­nę wschod­nie­go hory­zon­tu. Wte­dy Wenus wzno­si się nad jego linię i lśni na nie­bo­skło­nie do oko­ło godzi­ny 6:30, gdy świt roz­my­je blask pla­ne­ty. Oczy­wi­ście po okre­sie naj­więk­sze­go bla­sku Wenus nadal będzie wdzięcz­nym obiek­tem poran­nych obser­wa­cji. Oso­by dys­po­nu­ją­ce lor­net­ką lub tele­sko­pem będą mogły dodat­ko­wo zauwa­żyć, że kształt pla­ne­ty to sierp przy­po­mi­na­ją­cy ten księ­ży­co­wy.

    Facebooktwittermailby feather
  • Złą­cze­nie Księ­ży­ca z Mer­ku­rym

    Wie­czo­rem 31 stycz­nia będzie­my mie­li oka­zję zaob­ser­wo­wać naj­bliż­szą Słoń­cu pla­ne­tę, czy­li Mer­ku­re­go, w nie­da­le­kiej odle­gło­ści od Księ­ży­ca. Nasz natu­ral­ny sate­li­ta zbli­ży się na dystans oko­ło 10 stop­ni od tej pla­ne­ty i będzie dobrym punk­tem odnie­sie­nia do odna­le­zie­nia jej na jesz­cze jasnym nie­bie. Mer­ku­ry jest obiek­tem trud­nym w obser­wa­cji, gdyż zawsze znaj­du­je się bli­sko Słoń­ca. Powo­du­je to, że widocz­ny jest on nie­dłu­go po zacho­dzie lub przed wscho­dem naszej dzien­nej gwiaz­dy nisko nad hory­zon­tem, i to w naj­lep­szym przy­pad­ku. Nie­bo jest wte­dy jesz­cze jasne i prze­szka­dza w odna­le­zie­niu pla­ne­ty. Dla­te­go też war­to wyko­rzy­stać oka­zję i posłu­żyć się pobli­skim Księ­ży­cem do nawi­ga­cji. Dodat­ko­wo w tym cza­sie Mer­ku­ry znaj­dzie się w tzw. mak­sy­mal­nej elon­ga­cji tego roku, czy­li naj­więk­szej kąto­wej odle­gło­ści od Słoń­ca na nie­bie. Czyż­by­śmy lep­szych warun­ków nie mogli sobie wyobra­zić? Teo­re­tycz­nie. Bo w prak­ty­ce tego wie­czo­ra Księ­życ będzie jesz­cze bar­dzo mło­dy” jako eks­tre­mal­nie wąski sierp w fazie wyno­szą­cej jedy­nie 1%, czy­li tyle jego śred­ni­cy będzie oświe­tlo­ne przez Słoń­ce. Cze­ka nas zatem nie lada wyzwa­nie i nie­wy­klu­czo­ne, że naj­pierw odnaj­dzie­my Mer­ku­re­go, a potem Księ­życ. Pole­cam użyć lor­net­ki, któ­ra bar­dzo nam pomo­że w poszu­ki­wa­niach i obser­wa­cjach. Poniż­sza map­ka poka­zu­je pozy­cję obu obiek­tów nad zachod­nim hory­zon­tem oraz wzglę­dem sie­bie, oko­ło godzi­ny 17:00 dla cen­trum Pol­ski. Miesz­kań­cy zlo­ka­li­zo­wa­ni na zachód od cen­trum kra­ju zoba­czą taki widok kil­ka minut póź­niej. Ci zlo­ka­li­zo­wa­nie na wschód — wcze­śniej. Jeśli nie uda nam się tego dnia, nic stra­co­ne­go. Szcze­gó­ły pod map­ką.

    Księżyc i Merkury 31.01.2014

    Mer­ku­ry i Księ­życ 31.01.2014 godz. 17:00 (cen­trum Pol­ski) (źr.: Stel­la­rium)

    Dzień póź­niej, czy­li wie­czo­rem 1 lute­go sytu­acja znacz­nie się popra­wi. Księ­życ nabie­rze kształ­tów” i powi­nien być już bez tru­du dostrze­gal­ny, tym bar­dziej, że będzie znacz­nie wyżej nad hory­zon­tem. Mer­ku­ry znaj­dzie się oko­ło 7 stop­ni pod Księ­ży­cem. Obiek­tów wyszu­kuj­my na nie­bie jak naj­wcze­śniej po zacho­dzie Słoń­ca, gdy zacznie się już ściem­niać. Real­nie będzie to ponow­nie oko­ło godzi­ny 17:00. Poni­żej map­ka dla 1 lute­go.

    Księżyc i Merkury 01.02.2014

    Mer­ku­ry i Księ­życ 01.02.2014 godz. 17:00 (cen­trum Pol­ski) (źr.: Stel­la­rium)

    Facebooktwittermailby feather
  • Opo­zy­cja Jowi­sza

    5 stycz­nia o godzi­nie 22:11 Jowisz — naj­więk­sza pla­ne­ta Ukła­du Sło­necz­ne­go — znaj­dzie się w tzw. opo­zy­cji, czy­li takiej kon­fi­gu­ra­cji w prze­strze­ni, że będzie on dokład­nie po prze­ciw­nej stro­nie Zie­mi, niż Słoń­ce. Ozna­cza to, że warun­ki do jego obser­wa­cji będą naj­lep­sze tego dnia. Jowisz wscho­dzi ok. godzi­ny 17:00 i pnie się w górę, aby ok. pół­no­cy zna­leźć się wyso­ko nad połu­dnio­wym hory­zon­tem, a potem oko­ło godzi­ny 7:00 zajść za zachod­ni hory­zont. Na pew­no nie prze­ga­pi­my tej pla­ne­ty świe­cą­cej naj­ja­śniej na nie­bie. Nie­da­le­ko Jowi­sza znaj­du­je się cha­rak­te­ry­stycz­na para jasnych gwiazd z gwiaz­do­zbio­ru Bliź­niąt — Kastor i Pol­luks. Poniż­sza gra­fi­ka poka­zu­je ten układ, pozwa­la­jąc łatwo zna­leźć pla­ne­tę.

    Pozycja Jowisza na niebie w czasie opozycji 22:11 05.01.2014

    Pozy­cja Jowi­sza na nie­bie o 22:11 05.01.2014 (źr. Stel­la­rium)

    Posia­da­jąc już nie­wiel­ką lor­net­kę, może­my dostrzec 4 naj­więk­sze księ­ży­ce Jowi­sza, tzw. księ­ży­ce gali­le­uszo­we — Io, Euro­pę, Gani­me­de­sa i Cal­li­sto. W dniu opo­zy­cji wszyst­kie czte­ry będą widocz­ne po tej samej stro­nie pla­ne­ty. Poniż­sza gra­fi­ka poka­zu­je ten układ. War­to lor­net­kę oprzeć o jakiś sta­bil­ny przed­miot, aby drga­nia nie prze­szka­dza­ły nam w obser­wa­cjach.

    Księżyce Jowisza w dniu opozycji 05.01.2014

    Układ księ­ży­ców Jowi­sza w dniu opo­zy­cji 05.01.2014 (źr. Stel­la­rium)

    Oczy­wi­ście nie jest tak, że warun­ki do obser­wa­cji Jowi­sza będą dobre tyl­ko 5 stycz­nia. Pla­ne­ta jesz­cze przez wie­le tygo­dni będzie wdzięcz­nym obiek­tem do obser­wa­cji.

    Facebooktwittermailby feather
  • Wenus na fazie”

    W cią­gu naj­bliż­szych 2 dni każ­dy, nie­za­leż­nie od miej­sca zamiesz­ka­nia, powi­nien mieć szan­sę na dobrą pogo­dę wie­czo­rem. War­to zatem przyj­rzeć się nie­bo bli­żej naj­ja­śniej­szej pla­ne­cie na nie­bie, czy­li Wenus. Wenus jest obec­nie w bar­dzo małej fazie, czy­li jej obraz to wąski sierp, podob­ny do księ­ży­co­we­go. Do obser­wa­cji będzie­cie potrze­bo­wać lor­net­ki lub apa­ra­tu z tele­obiek­ty­wem. Wenus świe­ci wie­czo­rem dość nisko nad połu­dnio­wo-zachod­nim hory­zon­tem.

    Jeśli dys­po­nu­je­cie lor­net­ką (swo­ją lub poży­czo­ną 🙂 ) o powięk­sze­niu co naj­mniej 10x, wyjdź­cie na zewnątrz ok. godzi­ny 15:40. Powięk­sze­nie lor­net­ki poda­ne jest na jej obu­do­wie w sym­bo­lu AxB, gdzie A to powięk­sze­nie, a B to śred­ni­ca obiek­ty­wów (np. 7×50, 10×50, 20×60). Oczy­wi­ście im więk­sze powięk­sze­nie, tym lepiej. Ustaw­cie ostrość na jakimś odle­głym obiek­cie. Nie­bo będzie jesz­cze jasne, ale waż­ne jest, aby zlo­ka­li­zo­wać Wenus jak naj­wcze­śniej. Blask pla­ne­ty nie zama­że bowiem jesz­cze jej obra­zu w lor­net­ce. Jak tyl­ko uda Wam się zna­leźć ją na nie­bie, skie­ruj­cie w jej stro­nę lor­net­kę. Aby obraz był sta­bil­ny, potrze­bu­je­cie jakie­goś pod­par­cia. Może­cie oprzeć lor­net­kę o balu­stra­dę bal­ko­nu, ław­kę, dach auta, itp. Jeśli wszyst­ko pój­dzie dobrze, powin­ni­ście dostrzec sierp pla­ne­ty skie­ro­wa­ny ostry­mi koń­ca­mi w górę.

    Jeśli chce­cie doko­nać obser­wa­cji za pomo­cą apa­ra­tu foto­gra­ficz­ne­go, potrze­bu­je­cie obiek­ty­wu o dłu­giej ogni­sko­wej, np. tele­obiek­ty­wu zoom typu 55250mm, czy 70300mm. Wyjdź­cie na zewnątrz nie­co póź­niej, niż w przy­pad­ku obser­wa­cji lor­net­ką, to zna­czy w momen­cie, gdy nie­bo będzie już wyraź­nie ciem­ne. Obiek­ty­wy z zoo­mem nale­ży usta­wić na zakres naj­dłuż­szych ogni­sko­wych. War­to jed­nak poeks­pe­ry­men­to­wać z prze­dzia­ła­mi poni­żej mak­sy­mal­nej war­to­ści, gdyż nie­któ­re tań­sze obiek­ty­wy wyka­zu­ją spo­re wady optycz­ne przy naj­więk­szych ogni­sko­wych. Jeśli cho­dzi o czas eks­po­zy­cji (naświe­tla­nia), musi­cie go dobrać sami tak, aby obraz pla­ne­ty na zdję­ciu nie był prze­świe­tlo­ną koli­stą łuną. Szu­kaj­cie ide­al­ne­go usta­wie­nia w prze­dzia­łach poni­żej sekun­dy. Oczy­wi­ście zale­ży to w dużej mie­rze od czu­ło­ści ISO. Jeśli chce­cie, może­cie usta­wić ją na war­tość auto­ma­tycz­ną lub naj­le­piej usta­lo­ną na np. 200 czy 400. Ustaw­cie ostrość na jakimś odle­głym ziem­skim obiek­cie (w apa­ra­tach z auto­ma­tycz­nym try­bem ostro­ści nale­ży wci­snąć spust migaw­ki do poło­wy i trzy­mać go cały czas, aż do prze­sta­wie­nia celu na Wenus). Teraz potrze­bu­je­cie zamo­co­wać sprzęt na sta­bil­nym sta­ty­wie lub pod­ło­żu. Z racji tego, że Wenus świe­ci nisko nad hory­zon­tem, moż­li­we jest, że uda Wam się zła­pać” ją w kadrze, sta­wia­jąc apa­rat na pła­skim, lek­ko nachy­lo­nym pod­ło­żu. Jeśli Wasz obiek­tyw ma wystar­cza­ją­ce powięk­sze­nie, zdję­cie powin­no uka­zać zarys sier­pa Wenus.

    Fazę Wenus będzie moż­na obser­wo­wać jesz­cze przez oko­ło 2 tygo­dnie. Póź­niej pla­ne­ta znaj­dzie się zbyt bli­sko Słoń­ca, aby ją wygod­nie oglą­dać.

    Powo­dze­nia! 🙂

    Facebooktwittermailby feather