• Archiwum kategorii Planety
  • Opo­zy­cja Jowisza

    Wysłany dnia: przez Mariusz Grabowski

    W pią­tek 6 lute­go 2015 wystą­pi tzw. opo­zy­cja Jowi­sza. Jest to taka kon­fi­gu­ra­cja ciał nie­bie­skich, gdzie obser­wa­tor widzi obiekt w opo­zy­cji dokład­nie po prze­ciw­nej stro­nie Słoń­ca. Jowisz zatem wzej­dzie tego dnia dokład­nie w momen­cie zacho­du Słoń­ca i zaj­dzie dokład­nie w momen­cie wscho­du naszej gwiaz­dy następ­ne­go dnia. Ozna­cza to rów­nież, że naj­więk­sza pla­ne­ta w naszym ukła­dzie znaj­dzie się dokład­nie nad połu­dnio­wym hory­zon­tem i naj­wy­żej na nie­bie w momen­cie, gdy Słoń­ce będzie na pół­no­cy (o pół­no­cy oczywiście).

    Jowisz świe­ci jasnym bla­skiem i jest dosko­na­le widocz­ny gołym okiem. Po zapad­nię­ciu zmro­ku znaj­du­je się na połu­dnio­wym wscho­dzie, by o pół­no­cy świe­cić wyso­ko na połu­dniu i w dru­giej poło­wie nocy prze­su­nąć się nad połu­dnio­wo-zachod­ni hory­zont. To naj­ja­śniej­szy obiekt na nie­bie, nie licząc Księ­ży­ca i Wenus, któ­ra aktu­al­nie znaj­du­je się na zacho­dzie nie­dłu­go po zmro­ku. Opo­zy­cja pla­ne­ty to tak­że mniej­sza niż zwy­kle odle­głość dzie­lą­cą ją od Zie­mi, stąd obser­wa­cje sprzę­tem optycz­nym uka­zu­ją wię­cej szcze­gó­łów obiek­tu. Wystar­czy jed­nak już nie­wiel­ka sta­bil­nie umo­co­wa­na lor­net­ka, by dostrzec 4 naj­więk­sze tzw. gali­le­uszo­we księ­ży­ce Jowisza.


  • Złą­cze­nie Mar­sa z Neptunem

    Kil­ka dni po bli­skiej koniunk­cji Wenus i Mer­ku­re­go doj­dzie do kolej­ne­go bar­dzo cia­sne­go złą­cze­nia dwóch pla­net. Tym razem boha­te­ra­mi tego zja­wi­ska będą Mars i Nep­tun. Co praw­da ten ostat­ni nie jest obiek­tem widocz­nym gołym okiem, ale już za pomo­cą lor­net­ki śred­niej wiel­ko­ści (np. 10×50) może­my dostrzec naj­dal­szą pla­ne­tę Ukła­du Sło­necz­ne­go. Mars znaj­dzie się tyl­ko 19 minut kąto­wych od Nep­tu­na. To tyl­ko 23 śred­ni­cy Księ­ży­ca na nie­bie. Dzię­ki tej bli­sko­ści z łatwo­ścią odnaj­dzie­my gazo­we­go olbrzy­ma o pięk­nej soczy­stej nie­bie­skiej barwie.

    Do naj­bliż­sze­go złą­cze­nia doj­dzie póź­ną nocą 19 stycz­nia 2015, kie­dy obie pla­ne­ty będą już daw­no pod hory­zon­tem. Z Pol­ski zoba­czy­my złą­cze­nie o mak­sy­mal­nej bli­sko­ści wspo­mnia­nej wcze­śniej w godzi­nach od 17 do 19, gdy obiek­ty będą chy­lić się ku zacho­do­wi. Po zapad­nię­ciu zmro­ku, Mar­sa odnaj­dzie­my gołym okiem nad połu­dnio­wo-zachod­nim hory­zon­tem na wyso­ko­ści kil­ku­na­stu stop­ni. Nep­tun tego wie­czo­ra będzie znaj­do­wać się nad Czer­wo­ną Pla­ne­tą. W polu widze­nia sil­niej­szych sprzę­tów optycz­nych roz­po­zna­my go po nie­bie­skiej bar­wie, któ­ra odróż­nia go od pobli­skich gwiazd.

    Aby zwięk­szyć swo­je szan­se na dostrze­że­nie Nep­tu­na, powin­ni­śmy odda­lić się na kil­ka kilo­me­trów od wszel­kich gęstych zabu­do­wań, gdzie zanie­czysz­cze­nie nie­ba świa­tłem jest nie do zaak­cep­to­wa­nia przy obser­wa­cjach tak sła­bo widocz­nych obiek­tów. Dru­ga waż­na rzecz to sta­bil­na pozy­cja. Jeśli będzie­my uży­wać lor­net­ki, koniecz­nie musi­my ją na czymś oprzeć, a naj­le­piej zamo­co­wać. Ina­czej drga­ją­cy obraz zni­we­czy nasze próby.

    Co praw­da obser­wa­cje naj­dal­szej pla­ne­ty w naszym ukła­dzie nie uka­żą jej szcze­gó­łów, ale sama świa­do­mość patrze­nia na obiekt o 4.5 miliar­da kilo­me­trów odda­lo­ny od nas z pew­no­ścią pobu­dzi wyobraźnię.

    mars neptun 2015.01.19

    Mars i Nep­tun 19.01.2015 godz. 17:30 (źr. Stellarium)


  • Złą­cze­nie Wenus i Merkurego

    W dru­gim tygo­dniu stycz­nia nada­rza się dobra oka­zja na obser­wa­cje Mer­ku­re­go. Ta naj­bliż­sza Słoń­cu pla­ne­ta jest zazwy­czaj trud­na w dostrze­że­niu ze wzglę­du na jej niskie poło­że­nie nad hory­zon­tem o świ­cie lub zmierz­chu i nie­wiel­ką kąto­wą odle­głość od naszej dzien­nej gwiaz­dy. Kie­dy jed­nak Mer­ku­ry i Zie­mia usta­wią się na orbi­cie odpo­wied­nio, może­my dość wygod­nie obser­wo­wać tę ska­li­stą pla­ne­tę na nie­bo­skło­nie. Tym bar­dziej, gdy obok znaj­dzie się taki punkt odnie­sie­nia, jak Wenus — naj­ja­śniej­szy po Słoń­cu i Księ­ży­cu obiekt na nie­bie. Wła­śnie w stycz­niu obie pla­ne­ty złą­czą się na odle­głość poni­żej 1 stop­nia (to mniej, niż 2 śred­ni­ce Księ­ży­ca na nie­bie). Jest to pierw­sza z wiel­kich koniunk­cji (złą­czeń) w 2015 roku. Naj­lep­sze warun­ki do obser­wa­cji wystą­pią 11 stycz­nia, ale złą­cze­nie będzie atrak­cyj­nie wyglą­dąć od 10 do 13 stycznia.

    Aby odna­leźć Mer­ku­re­go, obser­wu­je­my oko­ło pół godzi­ny po zacho­dzie Słoń­ca. Kie­ru­je­my wzrok nad poło­dnio­wo-zachod­ni hory­zont i łatwo odnaj­du­je­my bar­dzo jasną Wenus. Pla­ne­ta będzie świe­cić oko­ło 7 stop­ni nad hory­zon­tem (ok. 7cm na linij­ce, któ­rą trzy­ma­li­by­śmy na wycią­gnię­tej przed sie­bie ręce). Mer­ku­ry będzie znaj­do­wał się na pra­wo od niej, począt­ko­wo lek­ko poni­żej, a od 12 stycz­nia już na podob­nej wyso­ko­ści, co Wenus. Nie­bo jest wte­dy jesz­cze dość jasne i w obser­wa­cjach na pew­no pomo­że lornetka.

    Wenus Merkury 2014.01.11

    Wenus i Mer­ku­ry 11.01.2015, pół godzi­ny po zacho­dzie Słoń­ca (źr. Stellarium)


  • Zaćmie­nia księ­ży­ców Jowisza

    Gra świa­tła i cie­nia w prze­strze­ni kosmicz­nej odby­wa się nie­ustan­nie. W ukła­dzie pla­ne­tar­nym, kie­dy jed­no cia­ło nie­bie­skie zasło­ni dru­gie­mu źró­dło świa­tła, mamy do czy­nie­nia z tzw. zaćmie­niem. Dosko­na­le zna­my zaćmie­nia widocz­ne z Zie­mi — czy­li zaćmie­nia Słoń­ca i Księ­ży­ca. A co, gdy­by tak poku­sić się o obser­wa­cje podob­ne­go zja­wi­ska milio­ny kilo­me­trów od nas? Co pewien czas nada­rza się na to dosko­na­ła oka­zja w ukła­dzie księ­ży­ców Jowi­sza. Czte­ry naj­więk­sze sate­li­ty naj­więk­szej pla­ne­ty Ukła­du Sło­necz­ne­go, odkry­te przez Gali­le­usza są łatwo dostrze­gal­ne już za pomo­cą lor­net­ki o para­me­trach więk­szych niż 7×35 (7 to powięk­sze­nie, 35 to śred­ni­ca obiek­ty­wów w mm). Jeśli dys­po­nu­je­cie takim lub sil­niej­szym sprzę­tem, koniecz­nie zapla­nuj­cie sobie poni­żej opi­sa­ne obser­wa­cje. Jeśli macie lor­net­kę i dobra pogo­dę, sprawdź­cie wcze­śniej, czy widać przez nią księ­ży­ce Jowi­sza jako punk­ci­ki obok planety.

    W pierw­szy i dru­gi dzień stycz­nia 2015 roku nastą­pi zaćmie­nie 3 księ­ży­ców Jowi­sza. Zanim opi­szę, któ­ry z nich kie­dy scho­wa się w cie­niu pla­ne­ty, kil­ka słów o spo­so­bie obser­wa­cji. Jowisz w oba dni w cza­sie wystą­pie­nia zaćmień będzie znaj­do­wał się wyso­ko nad połu­dnio­wy­m/po­łu­dnio­wo-zachod­nim hory­zon­tem. Nie spo­sób go będzie nie zauważyć.

    zacmienie ksiezycow jowisza poglad 2015.01.01 4.16

    Jowisz 1 stycz­nia o godzi­nie 4:16 (źr. Stellarium)

    Jeśli do obser­wa­cji uzy­je­my tele­sko­pu, mamy pew­ność, że sprzęt zamo­co­wa­ny jest na montażu/​statywie i nasza rola spro­wa­dza się jedy­nie do dobra­nia powięk­sze­nia i śle­dze­nia pla­ne­ty w polu widze­nia. Z lor­net­ką jest neico trud­niej. Odra­dzam trzy­ma­nie jej w rękach, ponie­waż obraz będzie drgał i bar­dzo pogor­szy to szan­se na dobre obser­wa­cje. Jeśli nie mamy żad­ne­go sta­ty­wu, moż­na spró­bo­wać oprzeć łok­cie o jakiś sta­bil­ny przed­miot lub położyć/​oprzeć lor­net­kę na jakimś ele­men­cie terenu/​zabudowania, aby ją jak naj­bar­dziej unie­ru­cho­mić. Sta­bil­na lor­net­ka poka­że o wie­le więcej.

    Pierw­sze z zaćmień nasta­pi oko­ło godzi­ny 4:25 w noc syl­we­stro­wą, a w zasa­dzie nad ranem 1 stycz­nia 2015. Tak będzie wyglą­dać układ księ­ży­ców Jowi­sza tuż przed pierw­szym zaćmie­niem (poza kadrem z lewej stro­ny jest czwar­ty księ­życ — Kallisto):

    zacmienie ksiezycow jowisza 2015.01.01 4.16

    Układ księ­ży­ców Jowi­sza 1.1.2015 4:16 (źr. Stellaruim)

    Pierw­szy w cień Jowi­sza wej­dzie Gani­me­des — naj­więk­szy księ­życ w Ukła­dzie Sło­necz­nym i zara­zem naj­ła­twiej widocz­ny z całej czwór­ki. Oto widok tuż po nastą­pie­niu cał­ko­wi­te­go zaćmie­nia Ganimedesa:

    zacmienie ksiezycow jowisza 2015.01.01 4.25

    Gani­me­des zni­ka w cie­niu Jowi­sza — 1.1.2015 4:25 (źr. Stellarium)

    Po Gani­me­de­sie oko­ło pół godzi­ny póź­niej w cień gazo­wej pla­ne­ty wej­dzie Euro­pa — ska­li­sto-lodo­wy księ­życ. Sate­li­ta znik­nie oko­ło 5:04:

    zacmienie ksiezycow jowisza 2015.01.01 5.04

    Euro­pa zni­ka w cie­niu Jowi­sza — 1.1.2015 5:04 (źr. Stellarium)

    Jeśli nowo­rocz­ny pora­nek będzie dla Was zbyt dużym wyzwa­niem do powyż­szych obser­wa­cji lub pla­ny popsu­je Wam pogo­da, nic stra­co­ne­go. Kolej­nej nocy w cie­niu Jowi­sza znik­nie Io — wul­ka­nicz­ny księ­życ. Nastą­pi to oko­ło godzi­ny 2:40 2 stycznia:

    zacmienie ksiezycow jowisza poglad 2015.01.02 2.40

    Io tuż przed wej­ściem w cień Jowi­sza — 2.1.2015 2:40 (źr. Stellarium)

    Sam moment zaćmie­nia w każ­dym przy­pad­ku będzie trwał dosłow­nie sekun­dy — od kil­ku do kil­ku­dzie­się­ciu. Zale­ży jak sil­nym sprzę­tem dys­po­nu­je­my, gdyż słab­sza opty­ka szyb­ciej zgu­bi słab­ną­cy księ­życ w polu widzenia.

    War­to śle­dzić zacho­wa­nie się ukła­du Jowi­sza. Jest to wdzięcz­na minia­tur­ka Ukła­du Sło­necz­ne­go, gdzie zja­wi­ska nastę­pu­ją w szyb­kim tem­pie. W zapla­no­wa­niu obser­wa­cji bar­dzo pomo­że zain­sta­lo­wa­nie kom­pu­te­ro­we­go pla­ne­ta­rium takie­go, jak np. Stellarium.


  • Poran­ne obser­wa­cje Merkurego

    W naj­bliż­szych dniach wystą­pią dogod­ne warun­ki do poran­nych obser­wa­cji Mer­ku­re­go, naj­bliż­szej pla­ne­ty Ukła­du Sło­necz­ne­go. Mer­ku­ry będzie widocz­ny mię­dzy 5 i 6 rano jako dość jasno świe­cą­cy punkt nad wschod­nim horyzontem.

    Naj­le­piej szu­kać pla­ne­ty oko­ło 1 listo­pa­da. Z każ­dym dniem Mer­ku­ry będzie coraz bli­żej Słoń­ca i będzie tym samym niżej nad hory­zon­tem o danej godzi­nie. Jed­nak zanim na dobre znik­nie z poran­ne­go nie­ba, kil­ka nad­cho­dzą­cych dni to szan­sa na zaob­ser­wo­wa­nie tej zazwy­czaj trud­nej w odna­le­zie­niu planety.

    Wiel­kość Mer­ku­re­go i jego odle­głość od Zie­mi nie pozwo­li nam ama­tor­ski­mi meto­da­mi na obser­wa­cji jego tar­czy. Zoba­czy­my jedy­nie świe­cą­cy punkt. Jed­nak sama świa­do­mość obser­wa­cji tego roz­pa­lo­ne­go od Słoń­ca ska­li­ste­go świa­ta jest czymś wyjątkowym.

    merkury 2014.11.01

    Mer­ku­ry 01.11.2014 godz. 5:30 (źr. Stellarium)