• Pod­su­mo­wa­nie wyda­rzeń na nie­bie w 2015 roku

    Rok 2015 pra­wie za nami. Zapra­szam do obej­rze­nia krót­kie­go fil­mi­ku pod­su­mo­wu­ją­ce­go naj­waż­niej­sze moim zda­niem wyda­rze­nia astro­no­micz­ne na pol­skim (z małym wyjąt­kiem) nie­bie w tym roku! 🙂

    Wspól­nie obser­wo­wa­li­śmy wie­le fan­ta­stycz­nych zja­wisk, zamie­ści­li­ście mnó­stwo komen­ta­rzy opi­su­ją­cych Wasze wra­że­nia, a tak­że podzie­li­li­ście się dzie­siąt­ka­mi świet­nych zdjęć, bez cze­go ta stro­na nie mia­ła­by racji bytu! Dzię­ku­ję za to i zapra­szam do komen­to­wa­nia pod wpi­sem i na Face­bo­oku, co Wam się podo­ba­ło, co nie, co zmie­ni­li­by­ście w funk­cjo­no­wa­niu stro­ny lub spo­so­bie infor­mo­wa­nia i rodza­jach opi­sy­wa­nych zja­wisk, a co jest dla Was w ser­wi­sie niezbędne 🙂

    Pod wzglę­dem wyda­rzeń na noc­nym nie­bie, rok 2016 będzie na pew­no rów­nie ciekawy!

    Pozdra­wiam,
    Mariusz


  • Weso­łych Świąt!

    zyczenia

    Wszyst­kim Ama­to­rom Noc­ne­go Nie­ba, któ­rych łączy wspól­na pasja do się­ga­nia wzro­kiem ponad to, co przy­ziem­ne, z oka­zji Świąt Boże­go Naro­dze­nia życzę wie­lu astro­no­micz­nych pre­zen­tów pod cho­in­ką, pięk­nej pogo­dy pozwa­la­ją­cej wie­czo­ra­mi spoj­rzeć w gwiaz­dy i poka­zać rodzi­nie i zna­jo­mym cuda dzie­ją­ce się nie tyl­ko na zie­mi, ale i na nie­bie, oraz oczy­wi­ście rodzin­nej atmos­fe­ry i kosmicz­nie pysz­ne­go jedze­nia na świą­tecz­nym stole!

    Mariusz


  • Zakry­cie Alde­ba­ra­na przez Księżyc

    Nie­mal 2 mie­sią­ce temu obser­wo­wa­li­śmy zakry­cie Alde­ba­ra­na — naj­ja­śniej­szej gwiaz­dy w kon­ste­la­cji Byka i jed­nej z naj­ja­śniej­szych na nie­bie. Zja­wi­sko to powtó­rzy się dla obser­wa­to­rów z Pol­ski wie­czo­rem 23 grud­nia 2015. Będzie to wyda­rze­nie nie­mal bliź­nia­cze do poprzed­nie­go, jed­nak z mały­mi róż­ni­ca­mi. Naj­waż­niej­szą z nich jest ​“wiek Księ­ży­ca”. Nasz sate­li­ta będzie w fazie 2 dni do peł­ni (w paź­dzier­ni­ku było to 2 dni po peł­ni). Zatem tym razem Alde­ba­ran znik­nie po ciem­nej stro­nie Księ­ży­ca. Cięż­ko jest tu jed­nak mówić o jasnej i ciem­nej stro­nie tar­czy, któ­ra będzie nie­mal w cało­ści oświe­tlo­na. Mimo wszyst­ko pole­cam wypo­sa­żyć się w lor­net­kę lub sil­niej­szy sprzęt optycz­ny, co zapew­ni nam cie­ka­we wrażenia.

    Dru­gą z róż­nic będzie pora zja­wi­ska. Zakry­cie nastą­pi o wygod­nej wie­czor­nej porze, po godzi­nie 19. Dla każ­dej loka­li­za­cji moment zakry­cia i odkry­cia będzie o kil­ka sekund/​minut róż­ny, dla­te­go podam jedy­nie zgrub­ne cza­sy, kie­dy nale­ży ocze­ki­wać wla­ści­we­go momen­tu dla miej­sca obserwacji.

    Zakry­cie nastą­pi mię­dzy 19:19 a 19:29. Wąski skra­wek nie­oświe­tlo­nej tar­czy Księ­ży­ca spo­wo­du­je, że gwiaz­da znik­nie nagle, zanim ​“dotrze” do jasnej czę­ści Srebr­ne­go Glo­bu. Śledź­my sytu­ację, zer­ka­jąc na układ Alde­ba­ran-Księ­życ kil­ka­na­ście minut wcze­śniej. Będzie­my widzieć, kie­dy gwiaz­da zbli­ży się do Księ­ży­ca i oce­ni­my orien­ta­cyj­nie moment jej znik­nię­cia za tar­czą nasze­go sate­li­ty. Alde­ba­ran ​“zga­śnie” w mgnie­niu oka, dla­te­go nie mrugamy 😉

    Odkry­cie nastą­pi oko­ło godzi­ny póź­niej po prze­ciw­nej stro­nie tar­czy Księ­ży­ca. Ocze­ku­je­my tego momen­tu mię­dzy 20:27 a 20:38. Będzie to o tyle trud­niej­sze, że Alde­ba­ran poja­wi sie nagle i musi­my być 2 razy bar­dziej czuj­ni, niż przy zakryciu.

    Moż­li­we, ze uzna­cie to zja­wi­sko za nie­zbyt spek­ta­ku­lar­ne, lecz zapew­niam Was — jest bar­dzo wido­wi­sko­we 🙂 Ja sam przy­znam, że moje pierw­sze zakry­cie tak jasnej gwiaz­dy obser­wo­wa­łem wła­śnie 2 mie­sią­ce temu i moment odkry­cia Alde­ba­ra­na po ciem­nej stro­nie Księ­ży­ca zapa­mię­tam na dłu­go. Lor­net­ka dała mi wszyst­ko, cze­go potrze­bo­wa­łem. Cze­ka­łem na moment odkry­cia cier­pli­wie, ale bar­dzo zasko­czył mnie widok nagle ​“włą­cza­ja­cej” się na nie­bie gwiazd­ki. Tym razem ta gwiazd­ka tak samo nagle się ​“wyłą­czy”. Polecam 🙂

    Aldebaran i Księżyc 23.12.2015
    Alde­ba­ran i Księ­życ tuż przed zakry­ciem 23.12.2015 (źr. Stellarium)

  • Gemi­ni­dy znów w akcji

    Poło­wa grud­nia to jak co roku czas na obser­wa­cje desz­czu mete­orów. W natar­ciu są wte­dy Gemi­ni­dy, czy­li powią­za­ne z aste­ro­idą 3200 Pha­ethon cząst­ki gru­zu, spa­la­ją­ce się w ziem­skiej atmos­fe­rze. Jest to bodaj naj­licz­niej­szy rój mete­orów w całym kalen­da­rzu tego typu zja­wisk. Nawet słyn­ne sierp­nio­we Per­se­idy ustę­pu­ją im miej­sca pod wzglę­dem liczeb­no­ści, któ­ra docho­dzi do 120 ​“spa­da­ją­cych gwiazd” na godzi­nę (w ide­al­nych warun­kach, gdy­by radiant roju był w zeni­cie). Nie jest przez to jed­nak tak popu­lar­ny, głów­nie ze wzglę­du na porę roku. Nic nie jest w sta­nie zastą­pić obser­wa­cji Per­se­idów w cie­płą sierp­nio­wą noc gdzieś na odlud­nym polu, leżąc na kocu 🙂 W tym roku mamy jed­nak szczę­ście do pogo­dy, przy­naj­mniej pod kątem tem­pe­ra­tur. Cięż­kie mro­zy raczej nam nie gro­żą, co na pew­no jest dużym plu­sem pod­czas prze­by­wa­nia kil­ku godzin na zewnątrz.

    Dla chcą­cych obser­wo­wać mak­si­mum Gemi­ni­dów mam kil­ka wska­zó­wek. Przede wszyst­kim wyjeż­dża­my w tere­ny czy­ste od sztucz­ne­go zaświe­tle­nia. W zna­le­zie­niu takie­go miej­sca pomo­że nam ta map­ka. Ubie­ra­my się cie­pło i bie­rze­my ze sobą kari­ma­tę, koc lub leżak, aby wygod­nie obser­wo­wać w pozy­cji leżą­cej lub półleżącej.

    Punkt kul­mi­na­cyj­ny ma nastą­pić oko­ło 19 wie­czo­rem 14 grud­nia. W Pol­sce jest wte­dy ciem­no, lecz o tej porze radiant roju jest jesz­cze sto­sun­ko­wo nisko nad hory­zon­tem. Radiant to obszar, z któ­re­go mete­ory roz­bie­ga­ją się po całym nie­bie. Znaj­du­je sie on w gwiaz­do­zbio­rze Bliź­niąt (stąd nazwa Gemi­ni­dy, łac. Gemi­ni). Jest to jed­nak dogod­na pora na obser­wa­cje i może­my pozwo­lić sobie na parę godzin patrze­nia w nie­bo. Kie­ru­je­my nasz wzrok na wschód i cze­ka­my na pierw­sze zja­wi­ska, któ­re pod­po­wie­dzą nam, gdzie patrzeć dalej. Z cza­sem radiant będzie piął sie w górę i warun­ki do obser­wa­cji, czy­li ilość widzia­nych mete­orów, powin­ny się polep­szyć. Radiant prze­su­nie sie w stro­nę połu­dnia. Tzw. góro­wa­nie (czy­li przej­ście przez azy­mut 180 stop­ni) nastą­pi oko­ło 2 w nocy. Do tej pory powin­ni­śmy juz mieć ​“na kon­cie” wie­le jasnych meteorów.

    Gemi­ni­dy (źr. boy​sli​fe​.org)

    Powo­dze­nia!


  • Kolej­na lor­net­ko­wa kome­ta na nie­bie — C/2013 US10 (Cata­li­na)

    Kto jesz­cze pamię­ta jasną kome­tę sprzed roku? Pisa­łem o niej w grud­niu 2014 tutaj. Histo­ria lubi się powta­rzać. Nie­mal dokład­nie rok po C/2014 Q2 Love­joy na nie­bie poja­wi­ła się kolej­na jasna kome­ta — C/2013 US10 (Cata­li­na). Gwo­li ści­sło­ści muszę dodać, że przez ​“poja­wie­nie się” rozu­miem jej widocz­ność z naszej pół­ku­li. Jest to w tym momen­cie obiekt teo­re­tycz­nie na gra­ni­cy widocz­no­ści gołym okiem. Jed­nak real­nie rzecz bio­rąc, musi­my dys­po­no­wać lor­net­ką co naj­mniej, by tę kome­tę zoba­czyć. Nie obej­dzie się rów­nież bez abso­lut­nie ciem­ne­go nie­ba, któ­re jest nie­zbęd­ne do sku­tecz­nych obser­wa­cji tak mgli­ste­go obiek­tu. Dla­te­go szu­ka­nie Cata­li­ny z mia­sta nale­ży zamie­nić na wyjazd w mniej zur­ba­ni­zo­wa­ne rejony.

    Kome­ta widocz­na jest przed wscho­dem Słoń­ca. Obec­nie (7.12) prze­by­wa w oko­li­cy jasnej Wenus i wzno­si się każ­de­go dnia coraz wyżej. Wkrót­ce zbli­ży się do jasnej gwiaz­dy (Ark­tur), któe będzie świet­nym punk­tem odnie­sie­nia do jej znalezienia.

    Szcze­gó­ły doty­czą­ce obser­wa­cji (jak, gdzie i czym) będę poda­wał na bie­żą­co w mia­rę roz­wo­ju sytu­acji na pro­fi­lu Face­bo­oko­wym (link).

    Tym­cza­sem załą­czam gra­fi­kę, któ­ra pomo­że Wam odna­leźć kome­tę nad ranem 8 grud­nia, opie­ra­jąc się na pozy­cji Wenus i Księ­ży­ca, świe­cą­cych jasno nad połu­dnio­wo-wschod­nim hory­zon­tem do oko­ło 6:30, zanim nadej­dzie świt.

    C2013 US10 Catalina 2015.12.08
    Kome­ta C/2013 US10 Cata­li­na 8.12.2015 godz. 5:30 (źr. Stellarium)