• Złą­cze­nie Jowi­sza, Wenus i Księżyca

    Jesz­cze nie minę­ły echa po ponie­dział­ko­wej (18.08) super-koniunk­cji, gdzie Wenus i Jowisz zna­la­zły się bli­żej sie­bie, niż wyno­si pół śred­ni­cy tar­czy Księ­ży­ca, a już zbli­ża się kolej­ne zja­wi­sko z udzia­łem tych pla­net i wspo­mnia­ne­go nasze­go sate­li­ty. W dwa kolej­ne poran­ki 23. i 24. sierp­nia cze­ka nas pięk­ne potrój­ne złą­cze­nie Jowi­sza, Wenus i Księ­ży­ca. Obiek­ty będzie dzie­lić od sie­bie kil­ka stop­ni. Aby zaob­ser­wo­wać tę koniunk­cję, trze­ba będzie wstać bar­dzo rano. 23. sierp­nia naj­ni­żej z całej trój­ki będzie Wenus, któ­ra zacznie być widocz­na oko­ło 4:30. Następ­ne­go dnia ostat­ni z kolei wzej­dzie Księ­życ i z tego wzglę­du złą­cze­nie będzie widocz­ne od oko­ło godzi­ny 5:00. W oba dni koniunk­cję może­my oglą­dać do momen­tu, gdy brzask zale­je świa­tłem blask pla­net i Księ­ży­ca. Nastą­pi to przed godzi­ną 5:30.

    Dodat­ko­we­go sma­ku doda zja­wi­sku kształt Księ­ży­ca. Nasz sate­li­ta będzie nie­sa­mo­wi­cie wąskim sier­pem 23-go i eks­tre­mal­nie wręcz wąskim sier­pem 24-go sierp­nia. Będzie to na pew­no nie lada wyzwa­nie, aby dostrzec Księ­życ na jaśnie­ją­cym nie­bie, ale nie jest to rzecz nie­moż­li­wa. Będzie­my potrze­bo­wać czy­ste­go nie­ba i bra­ku prze­szkód nad wschod­nim horyzontem.

    Poniż­sze gra­fi­ki poka­zu­ją układ w pierw­szy i dru­gi dzień złą­cze­nia o godzi­nie 5:00.

    Wenus, Jowisz i Księżyc 23.08.2014Jowisz, Wenus i Księ­życ 23.08.2014 godz. 5:00 (źr. Stellarium)

    Wenus,  Jowisz i Księżyc 24.08.2014

    Jowisz, Wenus i Księ­życ 24.08.2014 godz. 5:00 (źr. Stellarium)


  • Złą­cze­nie Wenus z Jowi­szem (kul­mi­na­cja 18.08)

    Przed nami naj­bar­dziej spek­ta­ku­lar­na koniunk­cja w 2014 roku. 18 sierp­nia nad ranem Wenus i Jowisz stwo­rzą na nie­bie prze­pięk­ny duet. Odle­głość, jaka będzie je dzie­lić, to zale­d­wie 13 minut kąto­wych, czy­li mniej, niż poło­wa śred­ni­cy tar­czy Księ­ży­ca! Aby zaob­ser­wo­wać to zja­wi­sko, trze­ba wstać bar­dzo rano. Pla­ne­ty będą widocz­ne nisko nad wschod­nim hory­zon­tem od oko­ło godzi­ny 4:15, do oko­ło 5:15. Póź­niej będzie już zbyt jasno, aby zoba­czyć te obiek­ty. War­to wypa­try­wać tego złą­cze­nia już od godzi­ny 4:00 i zacząć je obser­wo­wać od momen­tu, kie­dy pla­ne­ty wzej­dą nad hory­zont. Cza­su do wscho­du Słoń­ca nie będzie za wie­le i każ­da minu­ta jest cenna.

    Sepa­ra­cja mię­dzy Jowi­szem i Wenus będzie na tyle mała, że, posia­da­jąc lor­net­kę lub tele­skop, moż­na poku­sić się o zoba­cze­nie w polu widze­nia obu pla­net oraz księ­ży­ców gali­le­uszo­wych Jowi­sza. Jeśli mamy moż­li­wość wyko­na­nia zdję­cia tego ukła­du, na pew­no nie poża­łu­je­my wyko­rzy­sta­nia okazji.

    Poniż­sza gra­fi­ka poka­zu­je porów­na­nie odle­gło­ści mię­dzy pla­ne­ta­mi ze śred­ni­cą Księ­ży­ca. Nie trze­ba chy­ba niko­go nama­wiać do wsta­nia rano w ponie­dzia­łek 18 sierpnia.

    Wenus i Jowisz 18.08.2014Porów­na­nie sepa­ra­cji Wenus i Jowi­sza 18.08.2014 z wiel­ko­ścią tar­czy Księ­ży­ca (źr. Stellarium)


  • Złą­cze­nie Wenus z Jowiszem

    Sierp­nio­we poran­ki to czas kró­lo­wa­nia Wenus na wschod­nim nie­bie. Pla­ne­ta ta świe­ci jasnym bla­skiem przed wscho­dem Słoń­ca, poja­wia­jąc się nad hory­zon­tem po godzi­nie 4:00. Z bie­giem dni coraz wyżej pnie się nad hory­zont Jowisz. Naj­więk­sza pla­ne­ta Ukła­du Sło­necz­ne­go zmie­rza na spo­tka­nie z Wenus wła­śnie. 18-go sierp­nia doj­dzie do nie­zwy­kle wido­wi­sko­we­go złą­cze­nia obu tych ciał nie­bie­skich. Szcze­gó­ły tej koniunk­cji opi­szę w osob­nym wpi­sie. Zanim to zja­wi­sko nastą­pi, będzie­my mogli podzi­wiać Jowi­sza i Wenus na poran­nym nie­bie i obser­wo­wać, jak szyb­ko odle­głość mię­dzy nimi male­je każ­de­go dnia. Dogod­nie będzie zacząć obser­wa­cje 13 sierp­nia, kie­dy Jowisz będzie już na tyle wyso­ko, aby być bez pro­ble­mu zauwa­żo­nym nisko nad hory­zon­tem. Po naj­więk­szym złą­cze­niu, czy­li po 18 sierp­nia, pla­ne­ty będa nadal bli­sko sie­bie i będzie­my mogli je podzi­wiać przez kolej­ne dni. 23 i 24 sier­nia w pobli­żu tej pary poja­wi się Księ­życ, o czym rów­nież napi­szę w osob­nym wydarzeniu.

    Aby zaob­ser­wo­wać kosmicz­ny taniec Wenus i Jowi­sza, naj­le­piej spoj­rzeć nisko nad wschod­ni hory­zont oko­ło godzi­ny 4:30 każ­de­go dnia mię­dzy 13 i 24 sierp­nia. Obiek­ty będą widocz­ne do momen­tu, gdy wscho­dzą­ce Słoń­ce zaśle­pi ich świa­tło swo­im blaskiem.

    Poniż­sza ani­ma­cja poka­zu­je poło­że­nie obu pla­net wzglę­dem sie­bie i hory­zon­tu codzien­nie od 13 do 21 sierpnia.

    Wenus i Jowisz od 13 do 21 sierp­nia 2014, godz. 4:30 (źr. Stellarium)


  • ISS i sta­tek doku­ją­cy ATV‑5 razem na niebie

    Przez week­end, do ponie­dział­ku 11 sierp­nia będzie­my mie­li szan­sę obej­rzeć Mię­dzy­na­ro­do­wą Sta­cję Kosmicz­ną ISS w akom­pa­nia­men­cie bez­za­ło­go­we­go stat­ku towa­ro­we­go ​“Geo­r­ge Lema­itre” (ATV‑5), któ­ry dostar­czy 12 sierp­nia ładu­nek na sta­cję. Może­my użyć do tego celu lor­net­ki. Powin­ni­śmy zoba­czyć 2 punk­ty lecą­ce obok sie­bie. O tym kie­dy i gdzie nad Pol­ską poja­wi się ISS, prze­czy­ta­cie w tym Porad­ni­ku lub na Face­bo­oku na moim fan page­’u.

    Źró­dło: Spa​ce​we​ather​.com

  • Mak­si­mum aktyw­no­ści Perseidów

    Naj­bar­dziej zna­ny rój mete­orów nad­cho­dzi! Per­se­idy, bo o nich mowa, zano­tu­ją mak­si­mum swo­jej aktyw­no­ści jak zawsze w nocy z 12 na 13 sierp­nia. Praw­dę mówiąc mete­ory z tego roju moż­na oglą­dać już od kil­ku tygo­dni i będą one widocz­ne jesz­cze przez kolej­ne noce po wspo­mnia­nym mak­si­mum. Wia­do­mo jed­nak, że magicz­na noc z 12⁄13 co roku przy­cią­ga rze­sze fanów żąd­nych nie­zwy­kłe­go spek­ta­klu na nie­bie. Ten rok jed­nak przy­niósł nam bodaj naj­więk­sze moż­li­we utrud­nie­nie w obser­wa­cjach. I nie jest tu mowa o chmu­rach, lecz o Księ­ży­cu, któ­ry będzie tuż po peł­ni i przez całą noc świe­cił będzie na nie­bie, sku­tecz­nie zaśle­pia­jąc więk­szość ​“spa­da­ją­cych gwiazd”. Dodat­ko­wo, wspo­mnia­na peł­nia nastą­pi w momen­cie naj­więk­sze­go zbli­że­nia Księ­ży­ca do Zie­mi, co spo­wo­du­je, że nasz sate­li­ta będzie wyjąt­ko­wo jasny. Trze­ba jed­nak mieć nadzie­ję, że Per­se­idy wezmą odwet na ​“Łysym” i zapre­zen­tu­ją wie­le jasnych zja­wisk, włą­cza­jąc w to tzw. boli­dy, czy­li wyjąt­ko­wo jasne mete­ory. A takich co roku nie bra­ku­je. Przy­kład? Poniż­sze nagra­nie z 7 sierp­nia. Koniecz­nie obej­rzyj­cie z dźwię­kiem. Efekt aku­stycz­ny to zapis radio­we­go echa, jakie powsta­je, gdy fala radio­wa wysła­na z Zie­mi odbi­ja się od zjo­ni­zo­wa­ne­go gazu powsta­łe­go od prze­lo­tu mete­oru. Moż­na to nazwać mete­oro­wym rada­rem. ​“Odgło­sy” mete­orów są intry­gu­ją­ce i tajem­ni­cze, chy­ba każ­dy przyzna.

    Perseid

    Prze­lot boli­du z roju Per­se­idów nad Nowym Mek­sy­kiem (źró­dło: Tho­mas Ash­craft, spa​ce​we​ather​.com)

    Jak obser­wo­wać? Oczy­wi­ście nie uży­wa­my żad­nych przy­rzą­dów optycz­nych. Nie­uzbro­jo­ne oko wystar­czy w zupeł­no­ści. Naj­lep­szym miej­scem będzie otwar­ty teren z dala od mia­sta bez prze­szkód zasła­nia­ją­cych nam widok nie­ba. Im dalej od sztucz­nych świa­teł, tym lepiej. W sek­cji ​“Przy­dat­ne lin­ki” na tej stro­nie znaj­dzie­cie mapę zaświe­tle­nia nie­ba, któ­ra pomo­że Wam wybrać naj­ciem­niej­sze dostęp­ne miej­sce w pobli­żu. Dobrze jest mieć leżak, koc lub kari­ma­tę, aby móc wygod­nie patrzeć w górę. Obser­wu­je­my w dowol­nym momen­cie nocy. Z racji Księ­ży­ca znaj­du­ją­ce­go się na nie­bie, patrzy­my tak, aby nie był on bez­po­śred­nio w zasię­gu nasze­go wzro­ku i nas nie ośle­piał. Miej­sce, z któ­re­go pozor­nie będą wybie­gać mete­ory będzie znaj­do­wać się nad pół­noc­no-wschod­nią czę­ścią nie­ba, prze­su­wa­jąc się w mia­rę upły­wu cza­su na wschód i jed­no­cze­śnie wyso­ko w górę. Wystar­czy więc, że będzie­my patrzeć w kie­run­ku pół­noc­nym lub wschod­nim, obej­mu­jąc wzro­kiem obszar od oko­lic zeni­tu pra­wie po hory­zont. Księ­życ w mia­rę postę­pu nocy będzie ​“ucie­kał” ze wscho­du na połu­dnie, a potem na zachód.

    Zachę­cam zatem do obser­wa­cji, życzę cie­płej i bez­chmur­nej nocy i uda­nych łowów!

    Źró­dło gra­fi­ki: apod​.nasa​.gov