• Prze­lo­ty Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej ISS nad Polską

    Na wie­czor­ne pol­skie nie­bo powra­ca ISS — Mię­dzy­na­ro­do­wa Sta­cja Kosmicz­na. Będzie­my mogli ją obser­wo­wać codzien­nie przez naj­bliż­sze 2 tygo­dnie. Naj­cie­kaw­sze prze­lo­ty ISS będę anon­so­wał na Face­bo­oku na pro­fi­lu Ama­to­rzy Noc­ne­go Nieba

    Źró­dło gra­fi­ki: esa​.int

  • Cał­ko­wi­te zaćmie­nie SuperKsiężyca

    28 wrze­śnia nad ranem cze­ka nas jed­no z naj­waż­niej­szych zja­wisk astro­no­micz­nych 2015 roku. Obej­rzy­my cał­ko­wi­te zaćmie­nie Księ­ży­ca. To nie wszyst­ko. Księ­życ znaj­dzie się wte­dy w pery­geum, czy­li naj­bli­żej Zie­mi na swo­jej orbi­cie i dzię­ki temu będzie wyda­wał się więk­szy, niż zwy­kle. Suma sum­ma­rum będzie­my świad­ka­mi nie­zwy­kłe­go cał­ko­wi­te­go zaćmie­nia krwa­we­go SuperKsiężyca!

    Na czym pole­ga to zja­wi­sko? Aby doszło do czę­ścio­we­go lub cał­ko­wi­te­go zaćmie­nia Księ­ży­ca, musi on zna­leźć się w cie­niu naszej pla­ne­ty. Zie­mia, jak każ­dy oświe­tlo­ny obiekt, rzu­ca cień. Bie­gnie on rzecz jasna w kie­run­ku prze­ciw­nym od Słoń­ca i ma on kształt stoż­ka, tzn. że jego obszar zwę­ża się wraz z odle­gło­ścią od Zie­mi. W cza­sie, gdy Księ­życ czę­ścio­wo lub w cało­ści cho­wa się w tym cie­niu, obser­wu­je­my wła­śnie czę­ścio­we lub cał­ko­wi­te jego zaćmienie.

    Dla­cze­go Księ­życ jest w ogó­le pod­czas cał­ko­wi­te­go zaćmie­nia widocz­ny? Moż­na by pomy­śleć, że sko­ro jest w cie­niu, to znik­nie nam z oczu. Ano nie znik­nie z tego same­go powo­du, któ­ry spra­wia, że widzi­my przed­mio­ty znaj­du­ją­ce się w cie­niu w naszej oko­li­cy. Świa­tło roz­pro­szo­ne od innych obiek­tów wciąż oświe­tla zacie­nio­ny przed­miot i może on być cią­gle widocz­ny. W prze­ło­że­niu na ska­lę nasze­go kosmicz­ne­go oto­cze­nia, Księ­życ prze­sta­je być oświe­tla­ny przez Słoń­ce w momen­cie wej­ścia w cień Zie­mi. Nasza pla­ne­ta jed­nak wciąż moc­no świe­ci w prze­strze­ni, odbi­ja­jąc oraz roz­pra­sza­jąc świa­tło sło­necz­ne wokół sie­bie. Część z tego pro­mie­nio­wa­nia tra­fia na powierzch­nię Księ­ży­ca i jest to na tyle duże natę­że­nie foto­nów, że są one w sta­nie odbić się od powierzch­ni nasze­go sate­li­ty i wró­cić na Zie­mię, a następ­nie pobu­dzić recep­to­ry w naszych oczach i spo­wo­do­wać, że to wszyst­ko zoba­czy­my 🙂 Wła­ści­wo­ści optycz­ne opi­sa­ne­go prze­ze mnie zja­wi­ska powo­du­ją ponad­to, że w trak­cie zaćmie­nia Księ­życ przy­bie­ra krwi­sto­czer­wo­ną bar­wę, co jest nie­za­po­mnia­nym wido­kiem. Nie raz zapew­ne widzie­li­ście wschód nasze­go sate­li­ty w takim kolo­rze, jak na poniż­szym zdję­ciu. Pod­czas czę­ścio­wej i cał­ko­wi­tej fazy zaćmie­nia, ma on taki lub jesz­cze bar­dziej soczy­sty czer­wo­ny kolor 🙂

    Wschód Księżyca 2015.09.01
    Wschód Księ­ży­ca 2015.09.01, Kraków

    Nie prze­gap­cie zatem tego pięk­ne­go zjawiska!

    Nie­ste­ty będzie to wyma­ga­ło poświę­ce­nia paru godzin snu, ponie­waż zaćmie­nie wyda­rzy się wcze­snym ran­kiem w ponie­dzia­łek 28 wrze­śnia. Patrzy­my na zachód. Musi­my mieć czy­sty, nie­prze­sło­nię­ty żad­ny­mi prze­szko­da­mi widok na tę stro­nę nie­ba. Cień Zie­mi poja­wi się na Księ­ży­cu tuż po 3 rano. W pra­wej gór­nej czę­ści nasze­go sate­li­ty zoba­czy­my, jak jego powierzch­nia zaczy­na lek­ko ciem­nieć i przy­bie­rać czer­wo­na­wą bar­wę. Następ­nie zja­wi­sko będzie postę­po­wać, by tuż po 4 rano dopro­wa­dzić do fazy cał­ko­wi­tej, któ­ra potrwa nie­co ponad godzi­nę. Wte­dy Księ­życ będzie cał­ko­wi­cie ską­pa­ny w cie­niu Zie­mi. Nie­co po 5 rano z lewej czę­ści Srebr­ne­go Glo­bu cień zacznie scho­dzić. Będzie to trwać oko­ło godzi­ny już na jaśnie­ją­cym poran­nym nie­bie i przy Księ­ży­cu znaj­du­ją­cym się bar­dzo nisko nad zachod­nim hory­zon­tem. Mimo trud­nych warun­ków obser­wa­cyj­nych, będzie to jed­nak nie­zwy­kle cie­ka­wy moment do obser­wa­cji, ponie­waż nisko zawie­szo­ny i czę­ścio­wo zaćmio­ny Księ­życ w połą­cze­niu z róż­ny­mi obiek­ta­mi na zie­mi na linii wzro­ku stwo­rzą neisa­mo­wi­te wido­ki war­te uwiecz­nie­nia na zdjęciach.

    Życzę Wam dobrej pogo­dy i uda­nych obserwacji!


  • Deszcz Per­se­idów

    Jak co roku w nocy z 12 na 13 sierp­nia cze­ka nas bar­dzo cie­ka­we zja­wi­sko astro­no­micz­ne. Cho­dzi oczy­wi­ście o deszcz ​“spa­da­ją­cych gwiazd”, czy­li mak­si­mum aktyw­no­ści roju mete­orów o nazwie Perseidy.

    Per­se­idy swo­ją nazwę bio­rą od gwiaz­do­zbio­ru, w któ­rym leży radiant roju, to jest Per­se­usza. Radiant to obszar, z któ­re­go nad­la­tu­ją mete­ory. To tak jak­by­śmy jecha­li szyb­ko autem w śnie­ży­cy i widzie­li przed sobą obszar, z któ­re­go pozor­nie w naszym kie­run­ku pozio­mo lecą płat­ki śnie­gu. W tej ana­lo­gii samo­chód to Zie­mia, a płat­ki to dro­bin­ki mate­rii, któ­re palą się w ziem­skiej atmos­fe­rze i powo­du­ją zja­wi­sko meteoru.

    Jak naj­le­piej oglą­dać Per­se­idy? Przede wszyst­kim wyjeż­dża­my z mia­sta 🙂 Pod tym lin­kiem znaj­dzie­my mapę zaświe­tle­nia noc­ne­go nie­ba — Mapa zaświe­tle­nia nie­ba Szu­ka­my miejsc jak naj­mniej czer­wo­nych, jak naj­bar­dziej czar­nych. Sza­re i czar­ne obsza­ry to wybór ide­al­ny. Zie­lo­ne są jedy­nie OK.

    Obser­wa­cje pro­wa­dzi­my bez żad­nych przy­rzą­dów optycz­nych. Wystar­czy wygod­ny koc, kari­ma­ta lub leżak. Patrzy­my wie­czo­rem wyso­ko na wschod­nie nie­bo a w dru­giej poło­wie nocy w jego połu­dnio­wą część. Prę­dzej, czy póź­niej zoba­czy­my skąd nad­la­tu­ją mete­ory i będzie­my wie­dzie­li, gdzie patrzeć.

    Zaczy­na­my po zapad­nię­ciu zmro­ku, czy­li oko­ło 22:00 i może­my obser­wa­cje pro­wa­dzić do rana. Przy dobrej pogo­dzie i bystrym oku uda nam się zoba­czyć kil­ka­dzie­siąt zja­wisk na godzinę.

    Powo­dze­nia!

    Mete­or z roju Per­se­idów (scot​ti​sh​dark​sky​ob​se​rva​to​ry​.co​.uk)

  • Odkry­cie Alde­ba­ra­na przez Księżyc

    W nocy z 8 na 9 sierp­nia doj­dzie do zakry­cia jasnej gwiaz­dy przez tar­czę Księ­ży­ca — Alde­ba­ra­na. Jest to naj­ja­śniej­sza gwiaz­da w kon­ste­la­cji Byka. Z nasze­go kra­ju bedzie­my mogli zoba­czyć tyl­ko dru­gą część zja­wi­ska, czy­li odkry­cie ​“Oka Byka” zza tar­czy nasze­go satelity.

    Aby zoba­czyć, jak Alde­ba­ran nagle poja­wia się na nie­bie tuż obok Księ­ży­ca, bedzie­my musie­li speł­nić kil­ka warun­ków. Przede wszyst­kim przy­go­tuj­my sobie dobre miej­sce do obser­wa­cji z nie­za­kłó­co­nym wido­kiem na wschod­ni hory­zont. Odkry­cie nastą­pi oko­ło godzi­ny 1:10 w zależ­no­ści od naszej loka­li­za­cji, a Księ­życ wte­dy będzie bar­dzo nisko nad hory­zon­tem (tyl­ko oko­ło 3 stopnie).

    Dru­ga rzecz to sprzęt. Oczy­wi­ście gołym okiem zoba­czy­my Alde­ba­ra­na prę­dzej, czy póź­niej po odkry­ciu, lecz naj­le­piej wypo­sa­żyć się co naj­mniej w lor­net­kę i zamo­co­wać lub oprzeć ją o coś, by była sta­bil­na. Wte­dy na pew­no zwięk­szy­my swo­je szan­se na zła­pa­nie momen­tu nagłe­go poja­wie­nia się gwiaz­dy zza księ­ży­co­wych gór i kraterów.

    Obser­wa­cje zaczy­na­my tuż po godzi­nie 1, aby spo­koj­nie pocze­kać na moment odkry­cia. Nastą­pi ono, jak już wspo­mnia­łem oko­ło 1:10, a dokład­ny czas będzie nie­co inny dla róż­nych lokalizacji.

    Aldebaran wyłania się zza tarczy Księżyca 9.8.2015 godz. 1:10
    Alde­ba­ran wyła­nia się zza tar­czy Księ­ży­ca 9.8.2015 godz. 1:10 (źr. Stellarium)


  • Wiel­kie złą­cze­nie Wenus z Jowiszem

    30 czerw­ca i 1 lip­ca będzie­my mogli podzi­wiać jed­no z naj­cie­kaw­szych zja­wisk na nie­bie w 2015 roku. Doj­dzie do nie­zwy­kle bli­skie­go złą­cze­nia Wenus z Jowi­szem. W oba wspo­mnia­ne dni pla­ne­ty dzie­lić będzie odle­głość mniej­sza, niż wido­ma śred­ni­ca Księ­ży­ca na nie­bo­skło­nie. Dodat­ko­wo, pla­ne­ty są bar­dzo jasne i na pew­no zwró­cą na sie­bie uwa­gę wie­lu osób, przy­cią­ga­jąc wzrok swo­ją nie­co­dzien­ną bliskością.

    Zja­wi­sko będzie widocz­ne nie­dłu­go po zacho­dzie Słoń­ca, czy­li po oko­ło 21:20 przez oko­ło godzi­nę, nad zachod­nim horyzontem.

    Poniż­sza gra­fi­ka poka­zu­je, jak szyb­ko Jowisz zbli­ża się do Wenus w dniach 27 czerw­ca do 1 lipca.

    Nie prze­gap­cie tego!

    wenus jowisz 2015.06.27-07.01

    Wenus i Jowisz od 27.06 do 1.07 o 21:30 (źr. Stellarium)