• Złą­cze­nie Jowi­sza z Księżycem

    Jowisz powo­li odda­la się od Słoń­ca i sta­je się coraz lepiej widocz­ny na nie­bie. Pla­ne­ta jest po zachod­niej stro­nie naszej gwiaz­dy, co ozna­cza, że wscho­dzi wcze­śniej, niż Słoń­ce. Ozna­cza to rów­nież, że aktu­al­nie jest widocz­ny o poran­ku. I wła­śnie nad ranem 28 paź­dzier­ni­ka doj­dzie do złą­cze­nia Jowi­sza z Księ­ży­cem, któ­ry zbli­ża się do nowiu i minie naj­więk­szą pla­ne­tę Ukła­du Sło­necz­ne­go w swo­jej wędrów­ce po niebie.

    Jowi­sza od Księ­ży­ca dzie­lić będzie 2.5 stop­nia. To tyle, ile wyno­si­ła­by odle­głość mię­dzy nimi wyra­żo­na w cen­ty­me­trach, gdy­by­śmy ją mie­rzy­li linij­ką wycią­gnię­tą przed sie­bie. Widok będzie tym cie­kaw­szy, że Księ­życ poja­wi się w posta­ci bar­dzo wąskie­go sier­pa, a nie­bo stop­nio­wo będzie jaśnieć i przy­bie­rze naj­pierw ciemno‑, a następ­nie jasno­nie­bie­ską bar­wę. Złą­cze­nia pla­net i Księ­ży­ca zawsze wyglą­da­ją impo­nu­ją­co na takim tle.

    Czy­taj dalej!! → Post ID 1653


  • Super­K­się­życ nr 1 z 3 w 2016 roku

    15 i 16 paź­dzier­ni­ka 2016 roku wystą­pi tak zwa­ne zja­wi­sko Super­K­się­ży­ca. Co to jest Super­K­się­życ i dla­cze­go jest to cie­ka­we w obser­wa­cji? Poni­żej kil­ka fak­tów na ten temat.

    Księ­życ wyka­zu­je na nie­bie m.in. 2 rodza­je cykli. Pierw­szy, 29,5‑dniowy cykl to tak zwa­ny mie­siąc syno­dycz­ny. Jest to okres mię­dzy tymi samy­mi faza­mi sate­li­ty. Ozna­cza to, że co tyle dni mamy do czy­nie­nia z peł­nią Księ­ży­ca. Nie jest to jed­nak rów­no­znacz­ne z okre­sem, w jakim Księ­życ poko­nu­je całość swo­jej orbi­ty wokół Zie­mi. Peł­ny obieg nasze­go sate­li­ty po orbi­cie trwa 27,3 dnia i jest to dru­gi z inte­re­su­ją­cych nas cykli. Co tyle cza­su Księ­życ znaj­du­je się dokład­nie w tym samym miej­scu na nie­bie — wśród tych samych gwiazd. Skąd ta róż­ni­ca ponad 2 dni?

    Super­K­się­życ w maju 2012, źr. spa​ce​.com

    Dzie­je się tak dla­te­go, że wpływ na okres syno­dycz­ny ma sam ruch Zie­mi wokół Słoń­ca. Czy­taj dalej!! → Post ID 1653


  • Prze­lo­ty Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej nad Polską

    W paź­dzier­ni­ku będzie­my mie­li oka­zję obser­wo­wać prze­lo­ty Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej na pol­skim wie­czor­nym nie­bie. ISS będzie poja­wiać się nawet 2 razy w cią­gu jed­ne­go wie­czo­ru. Widocz­ność sta­cji potrwa do poło­wy miesiąca.

    O naj­cie­kaw­szych prze­lo­tach będę infor­mo­wał na Face­bo­oku.

    Aby zoba­czyć ISS, nie trze­ba uży­wać przy­rzą­dów optycz­nych. Sta­cję bar­dzo dobrze widać gołym okiem jako jasny bia­ły punkt suną­cy po nie­bie z pręd­ko­ścią podob­ną do prze­la­tu­ją­cych samo­lo­tów. ISS zawsze nad­la­tu­je z kie­run­ku zachod­nie­go (cza­sem jets to połu­dnio­wy lub pół­noc­ny zachód) i kie­ru­je się na wschód.

    Źró­dło: natio​nal​ge​ogra​phic​.com

  • Alert zorzo­wy!

    Aktu­al­nie na Słoń­cu poja­wi­ła się tzw. dziu­ra koro­nal­na. Jest to obszar, z któ­re­go emi­to­wa­ny jest w
    prze­strzeń stru­mień wyso­ko­ener­ge­tycz­nych czą­stek. Może się to dziać dzię­ki osła­bio­ne­mu polu
    magne­tycz­ne­mu, któ­re w nor­mal­nych warun­kach wią­że cząst­ki i ​“ścią­ga” z powro­tem na powierzch­nię Słońca.

    Aktyw­na dziu­ra koro­nal­na zwró­co­na jest w stro­nę Zie­mi i z tego wzglę­du do naszej pla­ne­ty dotrzeć ma
    gęsty stru­mień wia­tru sło­necz­ne­go, a to z kolei pra­wie na pew­no wywo­ła zorze polar­ne o dość znacznej
    sile. Dodat­ko­wo w okre­sie rów­no­no­cy zja­wi­ska te są jesz­cze lepiej wykształ­co­ne, a w takim momen­cie roku
    wła­śnie jesteśmy.

    W naj­bliż­sze noce 28 i 29 wrze­śnia pole­cam zatem śle­dzić sytu­ację tzw. współ­czyn­ni­ka Kp, któ­ry mówi o
    zasię­gu zorzy. Jeśli osią­gnie on war­tość powy­żej 6, miesz­kań­cy pół­noc­nej Pol­ski mogą pró­bo­wać uchwycić
    zorzę na zdję­ciach. Im więk­sze Kp, tym dalej na połu­dnie się­gnie zja­wi­sko. War­tość ponad 8 oznaczać
    może widocz­ność zorzy nawet na połu­dniu nasze­go kraju.

    Aktu­al­ne dane spraw­dzi­my np. na stro­nie http://​www​.soft​se​rve​news​.com/​A​u​r​o​r​a​.​htm

    Gorą­co pole­cam polo­wa­nie na zorzę polar­ną z dala od miej­skich świa­teł. Naj­le­piej mieć je za sobą na
    połu­dniu, ponie­waż zja­wi­sko wystę­pu­je nad pół­noc­nym hory­zon­tem. Nawet jeśli nie widzi­my kolo­ro­wych barw
    gołym okiem, war­to robić kon­tro­l­ne zdję­cia, sta­wia­jąc apa­rat na sta­ty­wie i wyko­nu­jąc kilku(nasto)
    sekun­do­we eks­po­zy­cje na czu­ło­ści 800 ISO i więk­szej, na krót­kich ogniskowych.

    Dziu­ra koro­nal­na na Słoń­cu (fot. NASA)

  • Naj­lep­sza widocz­ność Mer­ku­re­go w 2016 roku

    Naj­bliż­sze dni sta­ną pod zna­kiem Mer­ku­re­go — naj­bliż­szej Słoń­cu pla­ne­ty Ukła­du Sło­necz­ne­go. Ten malutki
    ska­li­sty glob jest zazwy­czaj nie­wi­docz­ny na nie­bie ze wzglę­du na jego bli­skość do naszej dziennej
    gwiaz­dy. Tym razem jed­nak, pod koniec wrze­śnia i na począt­ku paź­dzier­ni­ka będzie ina­czej. Bez tru­du dostrze­że­my Mer­ku­re­go gołym okiem, a widok dodat­ko­wo upięk­szy wąski sierp Księżyca.

    Mer­ku­ry przez więk­szość roku skry­wa się w bla­sku wscho­dzą­ce­go lub zacho­dzą­ce­go Słoń­ca. Nawet jeśli na
    swo­jej orbi­cie ​“wychy­la” się on mak­sy­mal­nie ​“w bok” od naszej gwiaz­dy, to kąt pod jakim patrzy­my na oba
    cia­ła powo­du­je, że pla­ne­ta może zacho­dzić prak­tycz­nie nawet rów­no ze Słoń­cem, tyl­ko po pro­stu odda­lo­na od
    nie­go dość znacz­nie w lewą lub pra­wą stro­nę. Ten pla­stycz­ny i autor­ski opis ozna­cza oczywiście
    per­spek­ty­wę oso­by patrzą­cej na ten układ z Zie­mi 🙂 Uży­wa­jąc pro­fe­sjo­nal­nej ter­mi­no­lo­gii — gdy Merkury
    odda­la się dla ziem­skie­go obser­wa­to­ra naj­bar­dziej jak może od Słoń­ca, jest wte­dy w tzw. maksymalnej
    elon­ga­cji od gwiaz­dy. Czy­taj dalej!! → Post ID 1653