
Sierpień to czas, na którzy czekają wszyscy miłośnicy astronomii na świecie. Każdego roku bowiem jesteśmy świadkami obfitego deszczu meteorów, który funduje nam pył pozostawiony przez kometę 109P/Swift–Tuttle. Mowa oczywiście o Perseidach.
Swoją nazwę ten rój meteorów bierze od Perseusza — gwiazdozbioru, w którym znajduje się tzw. radiant. Jest to obszar, z którego rozbiegają się po niebie “spadające gwiazdy”. Dla porównania możemy wyobrazić sobie szybką jazdę autem w śnieżycy. Płatki śniegu wydają się rozbiegać ze środka pola widzenia na wszystkie strony. W tym przykładzie samochód to Ziemia, śnieżynki to meteory, a radiant to pozorny okrąg w oddali, z którego nadlatują płatki śniegu.
Skąd w ogóle bierze się zjawisko deszczu meteorów? Otóż komety (bądź asteroidy) zostawiają za sobą na orbicie miliony cząsteczek pyłu, gruzu i lodu, w który w pewnym momencie co roku wpada Ziemia. Cząsteczki te spalają się w naszej atmosferze z ogromnymi prędkościami, a tarcie wywołane kontaktem powietrza z cząstką kometarną/planetoidalną powoduje wzrost temperatury i świecenie cząstki. Im większa drobinka materiału, tym jaśniejszy meteor widzimy na niebie. Czytaj dalej!! → Post ID 1618